Koniec z odśnieżaniem publicznych dróg w środku zimy? Taki scenariusz grozi podkieleckiej gminie Górno. Z opublikowanego w ostatnich dniach komunikatu wynika, że prace mają być realizowane w minimalnym zakresie. Wójt wyjaśnia, że nagłe obcięcie wydatków jest działaniem nieprzychylnych mu radnych. Z kolei zdaniem rajców, sytuacja jest rezultatem zaniedbań włodarza samorządu.
Wójt Przemysław Łysak utrzymuje, że pieniądze na zimowe utrzymanie dróg były zapisane w uchwale budżetowej. Jednak na ostatniej sesji, pod koniec stycznia tego roku, większość radnych zdecydowała o ograniczeniu wydatków na ten cel o 200 tys. zł. Zwraca przy tym uwagę, że planowaną kwotę 900 tys. zł zmniejszono do 700 tys. zł.
– Jest to trudna sytuacja dla urzędu gminy oraz dla mieszkańców Górna. Dotychczasowe środki zostały wyczerpane. Mamy jeszcze możliwości pozaumownego wykonywania tych prac. Jednak pieniądze na ten cel muszą być zabezpieczone w budżecie. Nie wiem, dlaczego radni tak postąpili. Nie przedstawiono żadnych wyliczeń i konkretnego celu, na jaki miałoby być przesunięte na to 200 tys. zł – wskazuje. Zdaniem wójta, radni dopiero niedawno zainteresowali się stanem utrzymania dróg na terenie gminy.

Wspomniana kwota 200 tys. zł ma być przeznaczona na pokrycie deficytu budżetowego.
Inaczej sprawę tłumaczy Grzegorz Skiba. Przewodniczący rady gminy Górno twierdzi, że radni nie dokonywali żadnych przesunięć budżetowych, które mogłyby doprowadzić do obniżenia kwoty przeznaczonej na zimowe utrzymanie dróg.
– Wójt podpisał umowę w trybie bezprzetargowym na kwotę 698 tys. zł. Z kolei jako rada gminy w uchwale budżetowej zabezpieczyliśmy 704 tys. zł, czyli tyle, ile wynikało z umowy zawartej przez wójta. Jeżeli teraz stwierdził, że zabrakło mu pieniędzy na utrzymanie dróg, to powinien wystąpić na piśmie do rady gminy o zwiększenie tej kwoty – mówi.
Przewodniczący dodaje, że umowa dotycząca zimowego utrzymania dróg na terenie gminy została zawarta pod koniec 2025 roku i ma obowiązywać do końca kwietnia tego roku. W opinii Grzegorza Skiby, wójt zamiast skarżyć się na działania radnych, powinien po prostu stosować się do obowiązujących procedur.

Czy sprawa może być przejawem narastającego konfliktu na linii wójt – rada gminy? Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach punktów zapalnych we wzajemnych relacjach między władzą ustawodawczą a wykonawczą w gminie Górno nie brakowało. Przykładem może być kwestia wynagrodzeń dla pracowników oświaty, a także zwołanie referendum w sprawie odwołania rady gminy, które było nieważne z uwagi na niską frekwencję.
– Nie mieszałbym w to polityki – podsumowuje Przemysław Łysak. – To ich decyzja, i jak to mówią radni, ich przywilej. Bezmyślnie tego nie zrobili. Na pewno musieli mieć swoje analizy, że zdecydowali się na obcięcie akurat 200 tys. zł. Są organem decyzyjnym wybranym przez mieszkańców, a my musimy się liczyć z tym, co oni postanowią. Uważam jednak, że jest to bezsensowna decyzja i będę apelował o przekazanie większych środków na utrzymanie dróg. Myślę, że radni też to dostrzegą i zmienią zdanie – ocenia.
Kwestia zimowego utrzymania dróg w Górnie ma być przedmiotem dzisiejszego (czwartek, 12 lutego) spotkania komisji finansów rady gminy.



















