Piosenki ludowe ze Świętokrzyskiego zabrzmią w Brukseli, podczas koncertu podsumowującego drugą edycję Muzolingua International. Młodzi uczestnicy tego projektu edukacyjnego przygotowywali się do występu w Kielcach.
Kama Kępczyńska, koordynatorka i pomysłodawczyni Muzolingua International wyjaśnia, że działanie miało w swoim założeniu regularne spotkania młodzieży z sześciu krajów: Turcji, Macedonii Północnej, Chorwacji, Szwecji, Hiszpanii i Polski.
– Odwiedzaliśmy się i każde z takich spotkań, nazywanych campami, kończyło się koncertem. W niektórych krajach udało się zorganizować więcej niż jeden koncert. Pięć lat temu, kiedy zgłaszaliśmy ten projekt do Komisji Europejskiej, wymyśliliśmy też, że w ramach wdzięczności zorganizujemy koncert finałowy właśnie w miejscu, gdzie komisja urzęduje, że pokażemy to, co nam się udało osiągnąć dzięki programowi Erasmus+. Stąd koncert w nietypowym dla nas miejscu – zaznacza.

Miłość do muzyki ludowej
Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 21 lutego. Jak zapowiada Kama Kępczyńska, młodzi ludzie wykonają autorski materiał, oparty na muzyce ludowej ze swoich krajów.
– Na tym ta nasza Muzolingua polegała, żeby piękne, stare melodie odgrzebać i żeby przełożyć je na takie aranżacje, które młodzi ludzie lubią. Na początku był bunt, bo młodzi chcieli muzykę współczesną, popową, ale z Szymonem Bobrowskim, który jest odpowiedzialny za stronę muzyczną, ponieważ kochamy muzykę ludową, powiedzieliśmy: „my was nauczymy miłości do muzyki ludowej”. I powiem szczerze, to był ogromny sukces tego projektu, bo dziś ci młodzi ludzie grają muzykę ludową – zauważa.
W Brukseli wystąpi 12 osób ze Świętokrzyskiego. W tym gronie jest Natasza Figura, która już od siedmiu lat uczestniczy w zajęciach, organizowanych przez Kamę Kępczyńską. Wspomina, że zaczęło się od letnich obozów.
– Potem zostałam wzięta do programu ze względu na moją grę na fortepianie. Chodzę do szkoły muzycznej, więc gram od dziecka, ale dzięki projektowi zaczęłam grać nie tylko muzykę klasyczną, ale też folkową i muzykę ze wszystkich krajów, które biorą udział w projekcie. Przez to zainteresowałam się innymi rodzajami muzyki – zdradza.

Nowe umiejętności
Natasza była na campie w Szwecji.
– Byłam jedyną uczestniczką z Polski, więc cały czas musiałam mieć do czynienia z językiem angielskim i z ludźmi z innych krajów – razem ćwiczyliśmy, razem spędzaliśmy nasz czas wolny, wzajemnie uczyliśmy się muzyki i naszych kultur – ocenia.
Weronika Bochenek w projekcie uczestniczy od 1,5 roku.
– Poszerzyłam swoje umiejętności jeśli chodzi o grę na klarnecie, bo nie chodzę do szkoły muzycznej. Na pewno lepiej nauczyłam się posługiwać językiem angielskim, ale nauczyłam się też organizowania sceny, podłączania sprzętu, żebym wiedziała, co się wokół mnie dzieje – przyznaje.
Wiktor Piasecki dołączył do zespołu około pół roku temu i też cieszy się z tej współpracy.
– Gram na saksofonie. Na początku to był klarnet, ale pojawił się saksofon, bo chciałem spróbować czegoś innego i polubiłem go. Cieszę się, że mogłem brać udział w dotychczasowych koncertach w Polsce, poznałem fajnych ludzi. Ten projekt ciągle się rozwija – stwierdza.
Młodzi ludzie przyznają, że muzyka ludowa nie znajdowała się w kręgu ich zainteresowań. Wiktor, który na co dzień tworzy rap, przyznaje, że nie było łatwo wejść w inne brzmienia.
– Początki były trudniejsze, bo ludowe rytmy najczęściej są dużo mniej przewidywalne niż około rapowe, gdzie wiele utworów jest w metrum ¾, więc początki nie były proste, ale teraz jest ok – mówi.
Nataszy spodobały się tradycyjne rytmy.
– Zaczęłam odkrywać tę muzykę ludową na własną rękę. Myślę, że to jest coś, co nas jednoczy. Powoli zatracamy elementy naszej kultury, a ta muzyka sprawia, że możemy się przekonać, jak wspaniała jest polska kultura – stwierdza.
Weronika śmieje się, że w jej przypadku stało się coś, czego się nie spodziewała.
– Nigdy bym nie pomyślała, że na co dzień będę miała do czynienia z muzyką ludową, a teraz na mojej playliście mam przynajmniej trzy utwory ludowe, których słucham dzień w dzień, więc także pokochałam muzykę ludową – przyznaje.

Kulisy pracy muzyka
Nad muzyczną częścią projektu czuwa Szymon Bobrowski – trębacz związany z zespołem Dikanda, pedagog. Nie tylko dba o oryginalne aranżacje, ale uczy też młodych ludzi, jak dziś wygląda praca muzyka.
– Muzyk to kilka zawodów zawartych w jednym. Nie wystarczy czytać nuty i grać na swoim instrumencie. Dzisiaj trzeba samemu aranżować muzykę, komponować, wykonywać, sprzedawać, reklamować, więc trzeba wykonywać szereg zawodów, jeśli chce się funkcjonować na tym muzycznym rynku. Takie właśnie jest założenie naszych warsztatów muzycznych Muzolingua International, żeby patrzeć na tę profesję całościowo i pokazywać, że samo granie na instrumencie nie wystarczy, bo to jest jak pisanie wierszy do szuflady. Dopóki tego ładnie nie opakujemy, nie potrafimy zaprezentować szerszej publiczności, to nic z tego nie ma. A dzisiaj możliwości są niesamowite, bo siedząc w domu, można samemu tę muzykę skomponować, wyprodukować, wypromować, a nawet sprzedać. Możliwości są ogromne, ale żeby je wykorzystać, trzeba mieć wiedzę – podkreśla.
Trwają prace nad projektem trzeciej edycji Muzolingua International.















![RADOMIAK RADOM - KORONA KIELCE [ZAPIS RELACJI] - Radio Kielce KORONA KIELCE - ZAGŁĘBIE LUBIN [ZAPIS RELACJI]](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2026/01/MGL9170-350x250.jpg)



