Siedem par gminy Klimontów obchodziło w niedzielę (15 lutego) 50-lecie pożycia małżeńskiego. Z tej okazji w jednej z restauracji odbyła się uroczystość, podczas której małżonkowie otrzymali medale przyznane przez Prezydenta RP za długoletnie pożycie.
Wśród jubilatów byli m.in. Irena i Roman Bajakowie z Górek , którzy zdradzili nam swoją receptę na udane małżeństwo.
– Trzeba po prostu kochać się, przyjmować to co dobre i złe, czasami ustąpić, bo w małżeństwie bywa różnie, ale nasz bilans oceniamy bardzo dobrze. Mamy czworo dzieci i czworo wnucząt, jesteśmy szczęśliwi – stwierdzili małżonkowie.
Pani Irena i pan Roman doskonale pamiętają swoje narzeczeństwo, które obfitowało w randki. Ich zdaniem współczesnym pokoleniom tego brakuje, ponieważ młodzi ludzie prawie w ogóle nie spotykają się ze sobą ani nie rozmawiają.
– Teraz wszyscy siedzą przed telewizorami i komputerami, a w naszej młodości było inaczej, chodziło się tam, gdzie można było spotkać chłopaków i dziewczyny, były randki. My zaręczyliśmy się pod orzechem w ogrodzie – dodali małżonkowie.

Medale wręczył jubilatom wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki, który skierował do nich słowa pełne szacunku.
– Powinniśmy dziękować jubilatom za to, że przez te lata byli razem, stworzyli rodzinę, a także przyczyniali się w jakimś stopniu do rozwoju małej ojczyzny i naszego kraju. Dzisiaj z ich pracy my wszyscy korzystamy – stwierdził.
Grzegorz Socha, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego podkreślił wartość instytucji małżeństwa.
– Dzisiaj, gdy tak dużo jest rozwodów, jubilaci to jest żywy dowód na to, że można trwać w miłości i wierności, kochać jedną osobę przez całe życie. Dla mnie to był piękny widok, kiedy widziałem jak wiele par trzymało się za ręce podczas mszy świętej w kościele, która poprzedziła uroczystość – dodał.
Po części oficjalnej, jubilaci ich rodziny oraz władze samorządowe wzięli udział we wspólnym, uroczystym obiedzie.
























