Infekcja wirusem RS (RSV) jest groźna dla seniorów, gdyż zwiększa ryzyko m.in. powikłań sercowo-naczyniowych oraz zgonu – przypominają eksperci. Aby tego uniknąć, warto się zaszczepić, nawet w krótkim czasie po przebytym zakażeniu tym wirusem – zachęcają.
– Szkodliwym mitem jest, że przebycie infekcji RSV zapewnia pacjentowi odpowiedni poziom ochrony. Ponowne infekcje tym wirusem są bardzo częste i mogą mieć miejsce podczas jednego sezonu epidemicznego – powiedział PAP biolog, dr hab. Piotr Rzymski, prof. UMP, z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Specjalista wyjaśnił, że szczepienie przeciw RSV pobudza produkcję wysokich stężeń przeciwciał skutecznie unieszkodliwiających wirusa. Z kolei sama infekcja stymuluje powstawanie przeciwciał, które nie tylko słabo neutralizują RSV, ale niekiedy mogą być wręcz jego sprzymierzeńcami, pomagając mu zakażać ludzkie komórki.
– Badania wskazują na wysoką skuteczność szczepień przeciw RSV. Podanie jednej dawki zapewnia wysoką ochronę przez co najmniej dwa sezony – zaznaczył dr hab. Piotr Rzymski.
Wirus RS (syncytialny wirus oddechowy) jest jedną z głównych przyczyn zakażeń dolnych dróg oddechowych. Poznano go mniej więcej w połowie XX wieku i do niedawna kojarzono głównie z infekcjami u małych dzieci. Jednak – dzięki pojawieniu się testów wykrywających wirusa w górnych drogach oddechowych – okazało się, że stanowi on istotne zagrożenie również dla seniorów oraz osób z wieloma chorobami współistniejącymi.
– Infekcja RSV u osób dorosłych wygląda zazwyczaj jak zwykłe przeziębienie, któremu towarzyszą: katar, kaszel, nieco podwyższona temperatura. Czasem może przebiegać zupełnie bezobjawowo – tłumaczył prezes-elekt Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dr Michał Sutkowski na spotkaniu prasowym na temat RSV, które odbyło się na początku lutego w Warszawie.
Specjalista przypomniał, że u osób po 60. roku życia oraz pacjentów z chorobami przewlekłymi zakażenie RSV może mieć ciężki przebieg – może pojawić się duszność i świszczący oddech, a także różnego rodzaju powikłania, w tym sercowo-naczyniowe, jak zawał serca, które wymagają pobytu w szpitalu, a następnie długiej rekonwalescencji.
Z danych, które podał dr Sutkowski, wynika, że powikłania ze strony układu sercowo-naczyniowego – jak migotanie przedsionków, niewydolność krążenia, zawał serca – dotyczą blisko jednej czwartej seniorów z infekcją RSV.
Wśród chorób przewlekłych, które mogą mieć wpływ na cięższy przebieg tego zakażenia, wymienia się: choroby układu oddechowego (astma, POChP), choroby układu krążenia, choroby metaboliczne, takie jak cukrzyca, otyłość, schorzenia przebiegające z osłabieniem odporności, w tym choroby nowotworowe.
– Infekcja RSV powoduje, że u chorego pogarsza się kontrola chorób współistniejących, np. cukrzycy. Często chorzy trafiają na oddział intensywnej opieki medycznej, ponieważ wymagają wspomagania oddychania – tłumaczył dr Sutkowski. Zaznaczył, że infekcja RSV jest częstszą przyczyną hospitalizacji niż grypa.
Dr hab. Piotr Rzymski zwrócił uwagę, że wirus RSV – podobnie jak inne wirusy dróg oddechowych – zwiększa podatność pacjentów na wtórną infekcję bakteryjną, np. pneumokokami.
– Mamy dobre dane, które wskazują, że pierwotna infekcja RSV sprzyja lepszej kolonizacji dróg oddechowych przez pneumokoki. Jest to groźne, ponieważ zwiększa ryzyko pneumokokowego zapalenia płuc, jak również sprzyja rozsiewaniu tych bakterii w otoczeniu – tłumaczył specjalista.
W przypadku zakażeń RSV u osób dorosłych problemem stanowią zarówno utrudniona diagnostyka, jak i brak skutecznego leczenia. Testy antygenowe, choć pomocne, charakteryzują się niższą czułością u seniorów. – U osób starszych wirus namnaża się w górnych drogach oddechowych krócej, a jego ładunek jest zazwyczaj niższy. W konsekwencji „okienko diagnostyczne”, w którym można wykryć antygen wirusa, jest znacznie węższe – wyjaśnił dr hab. Rzymski. W związku z tym negatywny test w kierunku RSV nie wyklucza w 100 proc. możliwości infekcji, a wielu zakażeń RSV wśród dorosłych osób nadal się nie wykrywa.
Dlatego eksperci są zgodni, że w najlepszą strategią jest profilaktyka zakażeń RSV w postaci szczepień przeciwko wirusowi.
Obecnie dostępne są dwie szczepionki białkowe: dwuwalentna (przeciwko dwóm podliniom ewolucyjnym wirusa, tj. RSV-A i RSV-B), bez adjuwanta (czyli substancji wzmacniającej odpowiedź układu odpornościowego) oraz monowalentna (przeciwko RSV-A), z adjuwantem. Pierwsza jest od kwietnia 2025 r. bezpłatna dla pacjentów od 65. roku życia (lista S), odpłatna w 50 proc. dla osób wieku 60-64 lata oraz bezpłatna dla kobiet w ciąży – w celu biernej ochrony niemowląt przed chorobami dolnych dróg oddechowych wywołanymi przez RSV (lista C). Szczepionka monowalentna jest od października 2025 r. bezpłatna dla seniorów od 65. roku życia i odpłatna w 50 proc. dla osób w wieku 60-64 lata.
– Zarówno wyniki badań klinicznych, jak i obserwacje z rzeczywistej praktyki z różnych krajów świata wskazują, że są to szczepienia, które zmniejszają obciążenie wirusem RSV na poziomie nie tylko indywidualnym, ale i systemowym – podkreślił specjalista. Dzięki nim znacząco spada ryzyko zachorowania, ale przede wszystkim ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji RSV, powikłań oraz hospitalizacji z jej powodu. – Mamy mniej wizyt lekarskich, mniej hospitalizacji i mniej zgonów związanych z RSV – wymieniał.
Jak przypomniał, badanie opublikowane na łamach czasopisma „Lancet Infectious Diseases” wykazało, że już w pierwszym sezonie funkcjonowania programu szczepień przeciwko RSV w Szkocji – przy wyszczepialności seniorów na poziomie 68 proc. – odnotowano spadek o 62 proc. hospitalizacji z powodu tego wirusa.
Eksperci ocenili też, że szczepienie seniorów przeciw wirusowi RS jest bardzo opłacalne. – Zapobieganie zakażeniom jest po prostu tańsze niż leczenie. A redukcja liczby hospitalizacji przekłada się także na zmniejszenie presji na system ochrony zdrowia – wskazał dr hab. Piotr Rzymski.
Istotny jest również fakt, że przyjmując jedną dawkę szczepionki przeciwko RSV zabezpieczamy się co najmniej na dwa sezony. – Dlatego przeciw RSV można zaszczepić się w każdym momencie – zaznaczył dr Sutkowski.
Zwrócił uwagę, że – jak wynika z danych na stronach Centrum e-Zdrowia – od końca stycznia notuje się wzrost liczby zachorowań na RSV. Jednocześnie liczba wykonywanych szczepień jest niższa niż jesienią. – Warto pamiętać, że również w trakcie trwającego sezonu infekcyjnego szczepienie może przynieść istotne korzyści ochronne, szczególnie w populacjach najbardziej narażonych na ciężki przebieg choroby – podsumował specjalista.












