Kielecka rada miasta na czwartkowej (19 lutego) sesji po raz trzeci podejmie próbę wyboru nowego przewodniczącego. Ta funkcja pozostaje nieobjęta od stycznia, kiedy odwołano z niej Karola Wilczyńskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Agata Wojda, prezydent Kielc wyraziła nadzieję, że kolejna próba będzie owocna i głosowanie radnych zakończy się skutecznym wyborem szefa rady.
– To jest przykra sytuacja, kiedy w kieleckim samorządzie, gdy jest bardzo wiele bieżących, ważnych spraw, od wielu tygodni rada miasta, jako priorytet traktuje ugaszenie pewnego pożaru, który spowodowała część radnych. Naprawdę chciałabym, żebyśmy mieli w Kielcach przestrzeń do rozmowy o przyszłości miasta, o inwestycjach, o rozwoju, a nie o pewnych personalnych przepychankach. To naprawdę nie świadczy dobrze o tym, jakie są priorytety. Oczywiście to jest efektem pewnego chaosu, który w styczniu się wydarzył. Radni zawsze mają prawo do zmiany przewodniczącego, natomiast uczynienie tego bez konstruktywnej propozycji, która ma szansę powodzenia powoduje, że mamy dzisiaj chaos. To sytuacja kuriozalna. Mam nadzieję, że kolejna próba się uda, co pomoże uspokoić nastroje – powiedziała.
Agata Wojda przypomniała, że radni nie mieli żadnych merytorycznych zastrzeżeń do odwołanego z funkcji Karola Wilczyńskiego.
– Wręcz przeciwnie, wszyscy określali go jako profesjonalnego przewodniczącego, z dobrym podejściem i wybitnymi kompetencjami w kwestiach prawnych – zaznaczyła.
– I z drugiej strony pan Maciej Jakubczyk, radny z krótkim doświadczeniem, choć to nie jest rzecz najważniejsza, a od zeszłego tygodnia reprezentant środowiska dość kontrowersyjnego ze względu na poglądy, które głosi, czyli Konfederacji, która nie ma reprezentacji w kieleckiej radzie miasta. I dzisiaj taki mamy wybór. Jeżeli ci kandydaci ponownie będą się ubiegać o funkcję przewodniczącego rady, to nie zazdroszczę decyzji, którą będzie musiał podejmować Maciej Bursztein, którego głos może przeważyć – dodała.
Prezydent podkreśliła, że dotychczasowy pat w radzie negatywnie wpływa na wizerunek miasta, na które patrzą przedstawiciele różnych instytucji i potencjalni inwestorzy, rozważający przyszłą współpracę.
– Wprawdzie rada funkcjonuje, ma prezydium, ale to gremium powinno zajmować się sprawami ważnymi dla mieszkańców – stwierdziła. Przyznała, że kibicuje Karolowi Wilczyńskiemu, który jest osobą bardzo kompetentną, ale jest otwarta na współpracę z każdym, komu radni powierzą funkcję kierowania ciałem uchwałodawczym.
Agata Wojda odniosła się także do punktu porządku obrad, dotyczącego zorganizowania konsultacji społecznych w sprawie przebudowy budynku dawnej synagogi przy alei IX Wieków Kielc, którym to konsultacjom ona sama jest przeciwna.
– O tym, że planujemy przebudowę dawnej synagogi mówimy od lat. Mówimy o tym, że są środki w kontrakcie programowym, które będą zagwarantowane dla Kielc, mówimy jaka jest koncepcja, pracujemy krok po kroku przyjmując dokumenty strategiczne, nad którymi głosują radni i które też były poddawane konsultacjom. Przy okazji pierwszego etapu, czyli przedpola przed synagogą także odbyły się konsultacje społeczne w wersji internetowej oraz podczas bezpośrednich spotkań zainteresowanych stron, które były informowane o tym, jaki jest kierunek zmian. Radni już nad tym głosowali, przyjmując strategię i dokumenty finansowe. I dzisiaj, kiedy mamy ogłoszony konkurs architektoniczny, przygotowaną mapę drogową, aby zgłosić wniosek i otrzymać pieniądze na ten cel radni chcą rozpoczynać szeroką dyskusję na ten temat – mówiła prezydent i dodała, że ten zabytkowy obiekt popada w ruinę, dlatego konieczne jest jego zagospodarowanie.
Prezydent Kielc przypomniała, że pojawiła się możliwość uzyskania środków na ten cel, związanych z turystyką, dziedzictwem historycznym i kulturowym. Miasto ma te pieniądze zagwarantowane, więc proponowane przez radnych konsultacje w sprawie zagospodarowania dawnej synagogi nie mają na obecnym etapie sensu.












