To był mecz, który miał różne oblicza. Początek dla Kielczan, którzy prowadzili 9:4 i kilka chwil później 11:7. Od tego momentu coś się zacięło. Mieli problem ze zdobywaniem bramek, co skrzętnie wykorzystali goście i w 19 min. wyrównali na 11:11. Podopieczni Xaviera Pascuala na przerwę schodzili prowadząc 19:17.
Po zmianie stron mecz był bardzo wyrównany. Niezawodny na linii 7 m był Piotr Jarosiewicz, który wchodząc tylko na rzuty karne wykorzystał wszystkie, zdobywając 6 bramek. Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali Kielczanie i to oni cieszyli się ze zwycięstwa 36:35. Ten wynik już zapewnił Industrii awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
– Mecz był bardzo wyrównany, a mój zespół miał problemy z finalizowaniem akcji. Straciliśmy wiele bramek po rzutach z 10 metra, a to zmusiło nas do ustawienia formacji defensywnej wyżej. Przez to zostawiliśmy więcej miejsca do gry rywalom jeden na jeden. Nasi bramkarze muszą mieć w takich meczach więcej obron. Jednak walczyliśmy, znaleźliśmy rozwiązania i sposób na przeciwników. Oczywiście, zanotowaliśmy też straty, ale to część gry. I ja, i Talant przygotowaliśmy różne rozwiązania taktyczne na to spotkanie. Mecz, który kończy się różnicą jednej bramki jest świetny dla piłki ręcznej. – podsumował trener One Veszprem Xavier Pascual.
– Zawsze trudno się gra przeciwko Industrii Kielce, jednej z najlepszych drużyn w Europie. Zwłaszcza tutaj w Kielcach. Spodziewaliśmy się walki i ją dostaliśmy. Niestety, popełniliśmy za dużo błędów, nie odpowiedzieliśmy tym samym poziomem agresji, co przeciwnicy. Przegraliśmy tylko jedną bramką, ale to jednak przegrana. Teraz musimy przeanalizować błędy i wyciągnąć wnioski na kolejny mecz. – powiedział serbski obrotowy Veszprem Dragan Pechmalbec.
– Przespaliśmy kilka minut w pierwszej połowie, gdy straciliśmy za dużo bramek. Ale wszystko dobre, co się dobrze kończy. Wszyscy widzieli dzisiaj naszą walkę w każdej sekundzie, kiedy zgubiliśmy piłkę, to wracaliśmy do obrony, by ją odzyskać, a nasze zwycięstwo jest zasłużone. – podsumował obrotowy Industrii Arciom Karaliok.
– Najważniejsze są dwa punkty, chcemy dalej walczyć o najwyższe cele. Dzisiaj też ja popełniłem pewne błędy, ale moi zawodnicy wytrzymali ten mecz. Jorge Maqueda nie grał w pierwszej połowie, w drugiej popisał się dobrym występem i dał odpocząć Alexowi. Każdy zrobił swoje zadanie. Oczywiście, chciałbym mieć nerwów w końcówce, ale ogólnie jestem zadowolony. Dzisiaj mamy już matematyczny awans do fazy play-off, a o tym z którego miejsca wyjdziemy zdecyduje mecz w Berlinie i kolejne – powiedział trener Kielczan Talant Dujszebajew.
Industria Kielce – One Veszprem 36:35 (17:19)
Industria Kielce: Ferlin, Morawski, Cordalija – Nahi 4, Jarosiewicz 6, Latosiński, Sićko 5, D. Dujszebajew 4, Olejniczak, Vlah 2, A. Dujszebajew 6, Maqueda 2, Moryto, Kounkoud 2, Karaliok 5, Monar.
One Veszprem: Appelgren, Corrales – Thiagus Petrus, Matrinović 7, Descat 4, Hesham 7, Elisson 3, Ligetvari, Marguc, Cindrić 6, Lenne 3, Elderaa 1, Dodić, Pechmalbec 2, Adel 1, Ali Zein.








































