„Puszcza jodłowa” Stefana Żeromskiego zabrzmiała w piątkowy wieczór (20 lutego) w Filharmonii Świętokrzyskiej. Orkiestra Symfoniczna pod dyrekcją Jacka Rogali wykonała trzy utwory, nagrodzone w Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim „Żeromski 2025”.
Konkurs został ogłoszony w ubiegłym roku, który był Rokiem Stefana Żeromskiego. Wpłynęło 36 partytur z dziewięciu krajów: Polski, Włoch, Niemiec, Litwy, Ukrainy, Grecji, Iranu, Nowej Zelandii oraz USA. Oceniała je komisja konkursowa w składzie: prof. Grażyna Pstrokońska-Nawratil – przewodnicząca, kompozytorka, prof. Jerzy Kornowicz – kompozytor, prezes Związku Kompozytorów Polskich, dyrektor festiwalu „Warszawska Jesień”; prof. Jacek Rogala – szef kieleckiej orkiestry.

Połączył wymiar lokalny z uniwersalnym
Prof. Jerzy Kornowicz stwierdził, że poziom nadesłanych prac był wysoki.
– Te nagrodzone to są utwory bardzo dobrze napisane, z dużym wyczuciem orkiestry i sugestią przekazu. Myślę, że to wynik nie tylko przygotowania kompozytorów, ale bardzo sugestywnej formuły konkursu. Miło było obserwować, że kompozytorki i kompozytorzy niejako ulegają sugestiom zawartym w „Puszczy jodłowej”. Widać było, że utwory powstały właśnie na ten konkurs. To fantastycznie, że ten konkurs przysłużył się muzycznie, ale przysłużył się także kulturowo, połączył wymiar lokalny z uniwersalnym – ocenił.
Pierwszą nagrodę w wysokości 25 tys. zł otrzymał Massimo Lauricella za kompozycję „Vi vedo ancora, con gli occhi della mente” („Nadal Was widzę oczami wyobraźni”), drugą i 15 tys. zł – Krystian Neścior za „Peri Physeos” („O naturze”), a trzecią i 10 tys. zł – Olga Pasek za „Forest’s whispers” („Szepty lasów”).
Prof. Jerzy Kornowicz wyjaśnił, że partytura włoskiego kompozytora wyróżniała się.
– Była to praca bardzo dobrze napisana technicznie, z wielką energią oraz temperamentem. Każda z nagrodzonych prac ma swoją specyfikę. Utwór Olgi Pasek nas pochłonął, otaczał, gubił w dźwiękach, które wydawały się być częścią jakiegoś uniwersum. W utworach Krystiana Neściora i Massimo Lauricellego do głosu dochodzą inne elementy. W przypadku Włocha: temperament, brawura, zmienność, a w mniejszym stopniu stałość, ciągłość odgrywają rolę bardzo dostrzegalną – opisywał.

Pomieszanie radości, entuzjazmu i stresu
Massimo Lauricella nie dojechał na finał. Złamana noga zatrzymała go w szpitalu. Pojawili się natomiast pozostali laureaci.
Krystian Neścior z wykształcenia jest filozofem, teologiem, śpiewakiem operowym i kompozytorem, amatorsko zajmuje się dyrygenturą. Kończy szkołę doktorską na Akademii Muzycznej w Łodzi. Na co dzień mieszka w Krakowie, gdzie prowadzi amatorski chór i orkiestrę oraz uczy śpiewu. Jak tłumaczył, odczytał nowelę Żeromskiego jako pewnego rodzaju ikonę, gdzie puszcza odnosi nas do podstawowego pytania: czym jest natura, a właściwie co jest podstawą bytu materii, natury.
Przed koncertem zdradził, że targają nim różne uczucia.
– Nie jest to codzienna sytuacja, żeby tak duża obsada koncertowa wykonywała nasz utwór, więc przede wszystkim radość, ale jest też lęk, jak to wszystko wyjdzie, jak muzycy zrealizują to, co zapisaliśmy. Ja akurat mam skłonność do muzyki, która jest bardzo szczegółowa, która gra detalami artykulacyjnymi, barwowymi, dynamicznymi, fakturalnymi, więc jest obawa, czy da się zrealizować te wszystkie pomysły. Dlatego jest to pomieszanie i radości, i entuzjazmu, i stresu, ale finalnie duża radość – powiedział.

Niełatwe zadanie dla orkiestry
Z kolei Olga Pasek już po prawykonaniu swojego dzieła przyznała, że czuje radość, ale i zmęczenie.
– To było 20 minut długiego utworu, więc moje skupienie było niesamowite i teraz aż czuję się tym zmęczona. To są naprawdę niesamowite emocje. To duże wyróżnienie, żeby utwór miał wykonanie w filharmonii, z wielką orkiestrą. Rzadko to się zdarza, szczególnie dla osoby, która jest w moim wieku, więc to niesamowite doświadczenie. Ale było to też niełatwe zadanie dla orkiestry, ponieważ ta muzyka współczesna opiera się na wielu współczesnych technikach, często kompozytorzy inaczej podchodzą do zapisu, wiele rzeczy trzeba wytłumaczyć, ja też wprowadziłam różne obiekty, jak granie grzebykiem, żeby osiągnąć konkretny efekt muzyczny, więc myślę, że jest to nie lada wyzwanie dla muzyków. Naprawdę pięknie to dzisiaj zabrzmiało, jestem zachwycona – mówiła.
Dodała, że inspiracja „Puszczą jodłową” nie była trudnym zadaniem.
– Motyw natury bardzo do mnie przemówił, jak również wspomnienia, o których autor pisze. Generalnie interesuję się naturą, ekologią, nurtem literackim, jakim jest ekopoetyka – zaznaczyła.
Olga Pasek ma 26 lat, mieszka w Warszawie, zajmuje się kompozycją, pracuje przy projektach filmowych i teatralnych, ale też w szkole. Dodatkowo otrzymała nagrodę specjalną Polskiego Wydawnictwa Muzycznego dla najmłodszego laureata.

Wydarzenie o międzynarodowym charakterze
Autorem pomysłu, by „Puszczę jodłową” pokazać za pośrednictwem muzyki, był kielecki dziennikarz, publicysta Jerzy Daniel. Miał to być element obchodów Roku Stefana Żeromskiego, ale także jubileuszu 300-lecia szkoły noszącej imię autora „Przedwiośnia”. Zofia Pietraszek, prezes Stowarzyszenia Absolwentów Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Kielcach zwróciła uwagę, że za sprawą Jacka Rogali, szefa kieleckiej filharmonii, koncepcja ta urosła do rozmiarów ogromnego wydarzenia o charakterze międzynarodowym.
– Z ogromną przyjemnością słucham, jak brzmi „Puszcza jodłowa”. Połączenie literatury z muzyką. Przyjemnie było się przenieść do „Puszczy jodłowej” w sali koncertowej Filharmonii Świętokrzyskiej – powiedziała.
Do grona absolwentów kieleckiego liceum im. Stefana Żeromskiego należy Sławomir Rogowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– Żeromski jest mi bliski, bo nie tylko uczyłem się w szkole im. Stefana Żeromskiego, ale także mieszkałem przy ulicy Żeromskiego, pierwsze książki kupowałem w księgarni im. Stefana Żeromskiego – wspominał.
Wiceminister docenił walor promocyjny Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego „Żeromski 2025”.
– Połączenie literatury czy inspiracji literackich z muzyką to jest znakomity pomysł. Żeromski to jeden z największych polskich pisarzy. Na potrzeby tego konkursu tekst „Puszczy jodłowej” został przetłumaczony na język angielski. W ten sposób przybliżamy te nowelkę, naszą kulturę Europie. Rok Stefana Żeromskiego już się skończył, ale trzeba to traktować jako pierwszy krok w kierunku popularyzacji twórczości tego pisarza – zaznaczył.
Z kolei marszałek województwa świętokrzyskiego, Renata Janik dodała, że finał konkursu potwierdził, że literatura może stać się inspiracją dla współczesnej muzyki symfonicznej, a dziedzictwo Stefana Żeromskiego nadal inspiruje artystów z całego świata.
Fundatorami nagród były: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego.



























