Trener Korony Kielce Jacek Zieliński nie chciał się wypowiadać na temat kar nałożonych przez Komisję Ligi na Radomiaka, a które były pokłosiem burd wywołanych przez radomskich pseudokibiców po meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy, rozegranym między zespołami obu klubów w piątek 13 lutego na stadionie przy ulicy Struga 63.
Przypomnijmy, radomski klub został ukarany grzywną wysokości 200 tysięcy złotych. Na zorganizowane grupy kibiców Radomiaka nałożony został zakaz wyjazdowy na cztery mecze przeciwko Koronie Kielce. Sektor rodzinny na stadionie przy ul. Struga zostanie zamknięty na dwa mecze, ale tę karę warunkowo zawieszono na jeden rok.
– Nie, nie mam zamiaru się w tej kwestii wypowiadać, bo my nie jesteśmy stroną w tej sprawie. Nie mam zamiaru dyskutować na temat decyzji Komisji Ligi. Taka zapadła, a my skupiamy się na meczu z Lechem – stwierdził Jacek Zieliński.
W związku z ukaraniem po meczu pomocnika Korony Marcina Cebuli czerwoną kartką, Komisja Ligi postanowiła uznać winę zawodnika, jednocześnie nadzwyczajnie złagodzić karę i wymierzyć karę nagany. Kartka została anulowana.
– Myślę, że to była rozsądna decyzja, bo trzeba było widzieć to, co się działo w „oku cyklonu”. Uważam, że Ceba zachował się bardzo dobrze i powiedziałbym porządnie. Tyle w tym temacie – zakończył kielecki szkoleniowiec.
Po meczu w Radomiu Komisja Ligi ukarał również szkoleniowca Radomiaka Gonçalo Feio. Za zniesławienie sędziów Portugalczyk został zdyskwalifikowany na pięć meczów oraz nałożonego na niego 20 tysięcy złotych grzywny.













