W 20. kolejce Orlen Superligi piłkarze ręczni Industrii Kielce bez większych problemów rozgromili w Hali Legionów ostatni zespół tabeli Zagłębie Lubin 43:26 (25:14).
Najwięcej bramek dla Kielczan zdobyli dziś obrotowi Arciom Karaliok 9, a Theo Monar 6. Również sześć razy bramkarzy rywali pokonał skrzydłowy Arakdiusz Moryto. W zespole z Dolnego Śląska po 5 goli rzucili Stanisław Gębala, Paweł Krupa i Paweł Dudkowski.
Początek meczu jedynie był wyrównany. W 11 min. Kielczanie prowadzili tylko 8:6, ale od tego momentu z każdą następną akcją Żółto-Biało-Niebiescy zyskiwali przewagę i na przerwę schodzili przy wyniku 25:14. Po zmianie stron Industria cały czas miała pełną kontrolę nad meczem. Świetną partię rozegrał wybrany MVP tego spotkania Arciom Karaliok. Białorusin zdobył 9 bramek i był najlepszym zawodnikiem na parkiecie.
Drugi trener Industrii Krzysztof Lijewski zadowolony był z postawy drużyny.
– Dobrze to wyglądało. Dużo sił zostawiliśmy na ostatnim meczu w Lidze Mistrzów, ale widać, że zawodnicy są przygotowani do obciążeń meczowych. Szczególnie teraz, bo w najbliższych tygodniach czeka nas istny maraton, jeżeli chodzi o mecze piłki ręcznej, ale dzisiaj zawodnicy podeszli bardzo rzetelnie do swoich obowiązków. Tempo może nie było zabójcze, ale mecz został wybiegany. Byliśmy skoncentrowani od początku, szanowaliśmy przeciwnika mimo dużej dysproporcji, jeżeli chodzi o miejsce w tabeli obu drużyn.Dla nas to nie miało znaczenia, chcieliśmy zagrać swoje, być skuteczni na ich atakowanej połowie i też starać się wyeliminować ich błędy w ataku. Od początku do końca byliśmy dzisiaj lepsi – podsumował Krzysztof Lijewski.
– Tak zakładaliśmy, że od początku narzucimy własne warunki gry, będziemy kontrolować spotkanie, przećwiczymy tam rzeczy, które nam nie wychodziły w czwartek i chcieliśmy się najlepiej już przygotowywać do meczu z Berlinem. Fakt, że trochę długo się rozkręcaliśmy, ale każdy z zawodników potrzebował wejść na swój własny rytm. W czwartek graliśmy trudny mecz, trzeba było też odpocząć, ale nie mogliśmy lekko podjąć Zagłębia, ale na 100%. – podkreślił 19-letni skrzydłowy Industrii Marcel Latosiński.
– Wynik jest zdecydowanie za wysoki. Na pewno zaważył brak skuteczności, bo naprawdę bramkarze po stronie kieleckiej odbijali sporo tych piłek. Do tego mieliśmy też jakieś słupki, poprzeczki i to trochę sprawiło, że ten wynik nam zdecydowanie odjechał. Można powiedzieć, że na początku szliśmy bramkę za bramkę. Popełniliśmy później już po tych 10 minutach kilka błędów z rzędu i niestety Industria od razu je wykorzystała i kontrowała. Do przerwy było już minus jedenaście – powiedział bramkarz Zagłębia Marcin Schodkowski.
Teraz przed Industrią bardzo trudny tydzień. W najbliższy czwartek (26 lutego) wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z liderem grupy A Fuechse Berlin, a w niedzielę 1 marca starcie w Orlen Arenie z Wisłą Płock w ramach 21 kolejki superligi. Obydwa te spotkania będziemy transmitować na antenie Radia Kielce.
Industria Kielce – Zagłębie Lubin 43:26 (25:14)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Nahi, Jarosiewicz 2, Latosiński 5, D. Dujszebajew, Sićko 2, Olejniczak 4, Vlah 2, A. Dujszebajew 4, Maqueda 2, Moryto 6, Kounkoud 1, Karaliok 9, Monar 6.
























