W 22. kolejce piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała przed własną publicznością z Lechem Poznań 1:2 (0:2). Gole dla aktualnego mistrza Polski strzelili Ali Gholizadeh (30.) oraz Antonio Milić (45.). Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Mariusz Stępiński (54.).
– Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu fantastyczna, była jedną z najlepszych w tym sezonie. Graliśmy na wysokim poziomie zarówno z piłką przy nodze, jak i bez niej. Zasłużenie prowadziliśmy do przerwy 2:0. Niestety po stracie gola wahaliśmy się, trzęsły nam się nogi, ta bramka zmieniła obraz gry. Musieliśmy wywalczyć to zwycięstwo – podsumował trener Kolejorza Niels Frederiksen.
– Porażka zawsze boli, natomiast trzeba powiedzieć, że Lech piłkarsko był lepszy. Jakość zdecydowała o wygranej rywala, który przyspieszał w momentach, w których chciał przyspieszać grę. W pierwszej połowie prezentowaliśmy się słabo, po przerwie wyglądaliśmy lepiej, jednak trudno goni się wynik z takim przeciwnikiem – stwierdził trener Korony Jacek Zieliński.
– W pierwszej połowie nie byliśmy sobą, nie poznawałem chłopaków. Czegoś nam dziś zabrakło, największym problemem jest brak gry przez cały mecz na równym poziomie, w tym na poziomie intensywności. To się musi zmienić i będziemy nad tym pracować. Mogę to obiecać – zakończył szkoleniowiec Żółto – Czerwonych.
– Przede wszystkim zabrakło nam większej agresji i podejścia wyżej do rywali. Wiedzieliśmy, że Lech ma bardzo dobrych zawodników i ma mega dużo jakości, ale druga połowa pokazała, że jak podeszliśmy do nich trochę wyżej, to też mogliśmy strzelić gola. Oni już tak dobrze piłkarsko nie wyglądali. Także myślę, że przede wszystkim piłkarskości jakości w nas było za mało. Za mało utrzymywaliśmy się przy piłce w tej trzeciej strefie. W pierwszej połowie w ogóle nie stwarzaliśmy sytuacji pod ich bramką. Wydaje mi się, że to było najgorsze – ocenił pomocnik kieleckiego zespołu Marcin Cebula.
Korona Kielce ostatni mecz przed własną publicznością wygrała 27 września 2025 roku. Zwyciężyła wówczas 3:0 Lechię Gdańsk. W kolejnych sześciu rozegranych na Exbud Arenie czterokrotnie schodziła pokonana, a dwa zakończyły się remisami.
Korona Kielce – Lech Poznań 1:2 (0:2).
Bramki: Mariusz Stępiński (54.) – Ali Gholizadeh (30.), Antonio Milić (45.),
Korona Kielce: Xavier Dziekoński – Bartłomiej Smolarczyk, Kostas Sotiriou, Marcel Pięczek – Wiktor Długosz, Tamar Svetlin, Martin Remacle (63. Simon Gustafson), Konrad Ciszek – Marcin Cebula (70. Nikodem Niski), Mariusz Stępiński, Antonin Cortes (83. Nono).

































