Brak mieszkań komunalnych i rosnące ceny najmu i nieruchomości to – zdaniem jednego z mieszkańców – problem, który wymaga natychmiastowej reakcji władz samorządowych w Kazimierzy Wielkiej. Do rady miejskiej wpłynęła petycja w sprawie pilnego podjęcia działań zmierzających do budowy budynku komunalnego na terenie gminy.
Autor petycji wskazuje, że obecny zasób mieszkaniowy gminy jest niewystarczający, a brak nowych lokali komunalnych pogłębia trudną sytuację młodych rodzin, seniorów oraz osób o niższych dochodach. Argumentuje, że budownictwo komunalne powinno być traktowane jako zadanie priorytetowe, ponieważ zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych należy do ustawowych obowiązków gminy.
Do sprawy petycji dotyczącej budowy budynku komunalnego odniósł się burmistrz Adam Bodzioch. Jak podkreślił, samorząd rozważa możliwość wybudowania jednego bloku komunalnego w mieście, w rejonie poczty – innych działek należących do gminy w tym obszarze nie ma, jednak barierą pozostają finanse.
– Jeżeli nie uda się pozyskać środków zewnętrznych, a obecnie takich programów nie ma, gmina nie będzie w stanie sfinansować inwestycji wyłącznie z własnego budżetu – podkreślił burmistrz.
Jak dodał, samorząd realizuje obecnie inne zadania wymagające dużego wkładu własnego, m.in. związane z zapobieganiem powodziom oraz budową i remontami dróg.
Burmistrz dodaje, że w Kazimierzy Wielkiej bloków komunalnych w przeszłości było sporo, jednak na początku lat 90. oraz w kolejnych kadencjach samorządu dominowała tendencja ich wykupu przez lokatorów. Jak wyjaśnił, sprzedaż odbywała się na preferencyjnych warunkach. Podobne procesy zachodziły w wielu samorządach w Polsce.
Obecnie w zasobach gminy pozostało około 15 proc. mieszkań komunalnych. W części budynków wszystkie lokale zostały wykupione i funkcjonują tam wspólnoty mieszkaniowe.
Pojawiają się także kolejne wnioski o wykup zajmowanych lokali. Na razie samorząd wstrzymuje się ze sprzedażą.
– Zastanawiamy się wspólnie z radnymi, czy udzielanie wysokich bonifikat jest dziś społecznie sprawiedliwe – podkreślił burmistrz.
Jeśli chodzi o listę oczekujących na mieszkania komunalne, taka lista istnieje. Ok. 15 osób czeka na przydział lokalu, jednak rotacja jest niewielka. W skali roku zwalnia się zwykle dwa lub kilka mieszkań, choć zdarzały się lata, w których nie zwolniło się żadne.
Do sprawy odniosła się również przewodnicząca rady miejskiej, Wioletta Wójcik. Jak przyznała, temat wymaga szczegółowej analizy.
Przewodnicząca podkreśliła, że budowa mieszkań komunalnych mogłaby pomóc osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Zwróciła jednak uwagę na społeczne kontrowersje wokół tego tematu.
– Jedni mieszkańcy spłacają kredyty przez 20 lat i pytają, dlaczego inni mieliby otrzymać mieszkanie komunalne. Jesteśmy odpowiedzialni za finanse gminy i wszystko zależy od tego, jakie byłyby koszty oraz czy bylibyśmy w stanie wziąć je na swoje barki. Uważam, że takie mieszkania są potrzebne, więc jeśli znalazłyby się środki na ten cel, jestem za realizacją tej inwestycji.
Z kolei Marek Zwolański, zastępca przewodniczącego komisji skarg, wniosków i petycji zaznacza, ze kluczowe znaczenie mają koszty.
– Jeżeli opłaty za mieszkanie w nowym bloku komunalnym wynosiłyby około tysiąca złotych, to miałoby to sens dla osób najuboższych. Jeśli jednak czynsz byłby wyższy, pojawia się pytanie, czy inwestycja będzie opłacalna i czy lokale nie trafią ostatecznie do sprzedaży. Jeśli ktoś liczy, że mieszkania komunalne będą kosztować symboliczne kwoty, to moim zdaniem jest w błędzie.
Zwolański zwraca uwagę, że w ostatnim czasie w Kazimierza Wielka powstały trzy nowe bloki mieszkalne, a planowane są kolejne inwestycje.
– Ceny są, moim zdaniem, w miarę przystępne. Nawet przy kredycie na 20 lat część osób płaci około 1500 zł raty miesięcznie, czyli tyle, ile kosztuje wynajem dwupokojowego mieszkania. Na rynku jest też sporo lokali do wynajęcia – podkreśla.
Odnosząc się do propozycji lokalizacji „za pocztą”, o której wspominał burmistrz Adam Bodzioch, radny wyraża wątpliwości.
– To niewielki teren. Nie wiem, czy uzyskalibyśmy zgodę na taką inwestycję i czy nie pojawiłyby się protesty mieszkańców – mówi.
Najbliższe posiedzenie Komisji Skarg, Wniosków i Petycji odbędzie się w piątek, 6 marca o godz. 9.00. Wówczas radni zajmą się petycją dotyczącą budowy budynku komunalnego.














