Nie ma to jak swojski bigos od początku do końca wykonany z własnych składników, nawet tych mięsnych. Dla Koła Gospodyń Wiejskich Łojowice w gminie Samborzec ta potrawa stała się wizytówką po tym, jak zajadano się nią podczas 34. Sandomierskich Spotkań Sadowniczych, które odbyły się 4 marca w Samborcu.
Monika Pirek, członkini zarządu tego koła powiedziała, że podstawą smaku tego bigosu była swojszczyzna.
– Biliśmy świnię i była ona sprawiona przez pana Adasia- doświadczonego fachowca, następnie trzeba było wszystko powiązać, namoczyć i wędziliśmy we własnej wędzarni, co też było fajnym doświadczeniem. Potem mięso kroimy i podsmażamy na smalcu. Następnego dnia gotuje się kapustę i wszystko się łączy i przyprawia. Nie oszukujmy się mięso kupne nie da takiego smaku jak swojskie, kapusta jest tu tylko dodatkiem i to jest tajemnica tego bigosu – stwierdziła Monika Pirek.
Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Łojowicach zapowiadają, że swojski bigos w najbliższym czasie będą serwować podczas Wojewódzkiego Święta Kwitnącej Jabłoni w Samborcu, na początku maja.














