Wszystko wskazuje na to, że polska prapremiera komedii „A więc to miłość” niemieckiego pisarza Stephana Eckela wystawiona w poniedziałek (9 marca) w kieleckim teatrze rozrywki „TeTaTet” w Kieleckim Centrum Kultury była jednocześnie prapremierą światową – poinformował tłumacz sztuki Jacek Kaduczak.
Dodał, że tak właśnie wyobrażał sobie postaci komedii i ich interakcje, jak przedstawili to kieleccy aktorzy. Według tłumacza, sztuka bardziej jest komedią niż farsą, choć ściśle opiera się na wykorzystaniu dość powszechnego stereotypu, czyli przekonaniu, że światowej sławy kreatorzy mody obowiązkowo muszą być osobami homoseksualnymi.
Reżyser spektaklu, a jednocześnie jeden z wykonawców Mirosław Bieliński określa sztukę jako komedię charakterów i podkreśla, że tekst niemieckiego autora, choć pełen stereotypów, przede wszystkim dotyczy sytuacji, w których znajduje się większość widzów, czyli relacji opartych na potrzebie miłości.
Akcja komedii rozgrywa się w paryskim domu mody, stąd scenografia i kostiumy grają w przedstawieniu jedną z najważniejszych ról. Na potrzeby kameralnej małej sceny Kieleckiego Centrum Kultury przygotował ją Adrian Lewandowski, który jednocześnie jest scenografem i projektantem mody. W Kielcach dwa lata temu projektował scenografię w Teatrze Lalki i Aktora „Kubuś” do sztuki „Wio Leokadio”, a wcześniej był laureatem konkursu „Off Fashion”.
Główne role w spektaklu zagrali aktorzy na co dzień pracujący w Warszawie, ostatnio w obsadzie serialu „Na sygnale” – Justyna Sieniawska i Kamil Błoch. Justyna Sieniawska wcześniej związana była z Teatrem imienia Stefana Żeromskiego, jest to też jej kolejna kreacja w Teatrze „TeTaTet”. Kamil Błoch zadebiutował w Kielcach, tworząc wyrazistą komediową rolę. W sztuce zagrała także Małgorzata Oracz, na co dzień pracująca w Teatrze „Kubuś” oraz założyciele Teatru „TeTaTet” Teresa i Mirosław Bielińscy.





















