Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych chce przywrócić dawny krajobraz Ponidzia, na którym dominowały głowiaste wierzby, kwietne łąki i ogródki.
Instytucja zachęca rolników oraz samorządy do udostępniania swoich gruntów do działań przyrodniczych, które pomogą przywrócić tradycyjny wygląd wsi.
Jednym z elementów projektu jest ogławianie wierzb. To tradycyjny zabieg polegający na przycinaniu konarów drzew. Jak wyjaśnia Marcin Słoma z zespołu parków, dawniej gałęzie wierzb były wykorzystywane jako opał, dlatego drzewa regularnie przycinano. Wraz ze zmianą sposobów ogrzewania praktyka ta zaczęła zanikać, a wiele drzew przestało być pielęgnowanych.
– Wierzby, które nie są ogławiane, z czasem przerastają. Konary stają się coraz cięższe i w pewnym momencie dochodzi do ich rozłupania. Takie drzewa rozpadają się i znikają z krajobrazu. Tymczasem głowiaste wierzby są bardzo charakterystycznym elementem krajobrazu rolniczego Ponidzia i Powiśla – podkreśla Marcin Słoma.
W ramach programu przyrodnicy wykonują zabiegi ogławiania drzew. Przycięte gałęzie mogą zostać przygotowane dla właściciela do wykorzystania, na przykład jako drewno opałowe. Jeśli właściciel nie chce ich zatrzymać, teren zostanie uprzątnięty.
Projekt zakłada także sadzenie nowych drzew. Planowane jest tworzenie alei wierzbowo-lipowych wzdłuż dróg, cieków wodnych oraz pól.
– Wierzby będą sadzone głównie na terenach wilgotnych, w pobliżu łąk, rowów melioracyjnych czy cieków wodnych. Z kolei lipy znajdą miejsce przede wszystkim przy drogach i na bardziej suchych gruntach. Lipy należą do najbardziej miododajnych gatunków drzew, dlatego mają ogromne znaczenie dla owadów zapylających. Wierzby natomiast, szczególnie te formowane w charakterystyczne głowiaste kształty, tworzą liczne dziuple i szczeliny stanowiące schronienie dla ptaków, owadów oraz drobnych ssaków – mówi Marcin Słoma.
Kolejnym elementem projektu jest tworzenie i odtwarzanie łąk kwietnych. Łącznie działaniami ma zostać objętych około 200 hektarów terenów. Wysiewane będą przede wszystkim rośliny jednoroczne dostarczające nektaru owadom zapylającym.
Program skierowany jest głównie do właścicieli gruntów, które obecnie nie są użytkowane rolniczo. W wielu przypadkach takie tereny są zarośnięte krzewami, zaśmiecone lub zdegradowane. W ramach projektu mogą zostać uprzątnięte, wykoszone i obsiane mieszanką roślin miododajnych.
W projekcie przewidziano również zakładanie tzw. remiz śródpolnych – niewielkich skupisk drzew i krzewów o powierzchni kilkunastu arów. Ich zadaniem jest utrzymywanie mikroklimatu, ochrona gleby przed wiatrem i schronienie dla wielu gatunków zwierząt – od owadów i ptaków po drobne ssaki.
Udział w projekcie nie wiąże się z kosztami dla właścicieli gruntów. Nasadzenia, pielęgnacja oraz prace porządkowe finansowane są ze środków projektu. Grunty pozostają własnością właścicieli, a udział w programie nie ogranicza prawa do ich użytkowania.
Projekt będzie realizowany przez cztery lata, natomiast jego efekty mają utrzymać się przez kolejne pięć. Co więcej, przywrócenie nieużytków do użytkowania łąkowego może umożliwić właścicielom ubieganie się o dopłaty bezpośrednie.
Działania koncentrują się głównie w gminach Wiślica, Pacanów, Busko-Zdrój, Złota oraz Oleśnica.














