W 14. kolejce Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Industrii Kielce pokonali na wyjeździe Kolstad Håndball 27:26 (13:14).
Najwięcej bramek dla Kielczan zdobyli Arciom Karaliok 7 i Szymon Sićko 6. W zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Szwed Simon Jeppson autor 8 goli.
Żółto-Biało-Niebiescy zakończyli serię grupowych zwycięstw w tym sezonie Ligi Mistrzów na sześciu z rzędu. Wygrana w Trondheim zapewniła im trzecie miejsce w grupie A i dwumecz w 1/8 finału z węgierskim OTP-Bank Pick Szeged. Na wygranego z tej pary czeka już w ćwierćfinale SC Magdeburg.
Czwartkowe spotkanie w Norwegii było jednym z najsłabszych w wykonaniu Industrii w tym sezonie. Wiele niedokładności i prostych błędów powodowało, że gospodarze, którzy grali tylko dla siebie i swoich fanów uwierzyli w możliwość wygrania tego meczu. Jednak Kielczanie okazali się minimalnie lepsi i zrealizowali swój plan, zajmując trzecie miejsce w grupie. Jednym z bohaterów był na pewno bramkarz Klemen Ferlin, który odbił 15 piłek.
– To bardzo mocny mecz gospodarzy, bardzo mocno się postawili. Grali całe 60 minut, nie odstąpili ani na moment i pokazali, że zależało im, żeby ten mecz wygrać. Powiedzmy sobie szczerze, to był jeden z najsłabszych Waszych meczów. To nie był dobry mecz, ale najważniejsze, że wygraliśmy. Wiedzieliśmy, że postawią mocne warunki, gdzieś ta słabsza dyspozycja dzisiaj pokazała, że mogą ten mecz wygrać, ale zagraliśmy w końcówce tak jak potrafimy i myślę, że trzeba wyjąć wnioski z tego meczu. Cel był, żeby tylko wygrać, nieważne iloma bramkami, ale wygrać i to zrobiliśmy. Teraz jesteśmy trzeci w tabeli, więc to nas bardzo cieszy, skupiamy się na następnych meczach – podsumował w rozmowie z Radiem Kielce skrzydłowy Industrii Piotr Jarosiewicz.
– Kiedy rywal nie ma nic do przegrania, gra swój najlepszy mecz. Nawet w tych chwilach, gdzie było trudno, oni zagrali bardzo dobrze. Wiedzieli, że to jest chyba ostatni mecz w Ligi Mistrzów, nie tylko w tym sezonie, może nawet w ogóle. Wszystko im wychodziło, ja myślę, że dużo lepiej niż w innych meczach. My jesteśmy zadowoleni, wygraliśmy, no i gramy dalej – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce trener Talant Dujszebajew.
Teraz mamy trzy tygodnie przerwy w Lidze Mistrzów. Pierwszy mecz z OTP-Bank Pick Szeged rozegrany zostanie 1 lub 2 kwietnia na Węgrzech. Rewanż w Hali Legionów tydzień później.
Kolstad Håndball – Industria Kielce (14:13) 26:27
Kolstad Håndball: Neupart, Gudmundsson – Jeppsson 8, Gudjonsson 4, Aalberg 2, Oskarsson 2, Solheim 1, Sondena 1, Gullerud 1, Sogard 3, Hovde 3, Eck Aga, Blanche, Stolefjell, Bronken, Johnsen.
Industria Kielce: Ferlin, Morawski – Nahi, Jarosiewicz 4, Latosiński, Sićko 6, Olejniczak 1, Vlah 2, Jędraszczyk 1, Maqueda 1, Moryto 2, Kounkoud, Karaliok 7, Monar 3, Rogulski.













