W meczu 20. kolejki Ligi Centralnej piłkarzy ręcznych SMS ZPRP Kielce przegrał we własnej hali z ENEA Grunwaldem Poznań 31:32 (14:18). Najwięcej bramek dla kieleckiego zespołu zdobyli Kamil Skiba – 8 i Jakub Kalata – 7. Najskuteczniejszy w ekipie z Wielkopolski był autor 7 trafień Jacek Fajfer.
– Nie mam pretensji do chłopaków za to, że straciliśmy dość łatwo ostatnią bramkę broniąc cztery plus dwa, bo to samo ryzyko dało nam powrót do meczu trener. Nie mam również pretensji, że nie rzuciliśmy na wyrównanie grając siedmiu na sześciu i pod presją nie zorganizowaliśmy się odpowiednio, ale dla mnie jest dużym problemem to, że pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę ręczną i z minus sześciu w dziesięć minut wracamy na remis, ale dlaczego na to minus sześć doprowadzamy i robimy przy tym dziesięć prostych niewymuszonych błędów, a w całym meczu szesnaście to z taką ilością pomyłek nie da się wygrywać z tak doświadczonym rywalem – powiedział trener SMS Zygmunt Kamys.
– Fajna pierwsza połowa w naszym wykonaniu, w której mieliśmy bufor kilku bramek przewagi, ale w drugiej części pozwoliliśmy rozwinąć skrzydła kieleckiej młodzieży i końcówka zrobiła się nerwowa. Na szczęście udało się nam wybronić ostatnią akcję SMS i to my wracamy do domu w kompletem punktów – stwierdził szkoleniowiec Grunwaldu Michał Tórz.
O kolejne ligowe punkty SMS ZPRP Kielce powalczy w niedzielę 29 marca na wyjeździe z Jurandem Ciechanów.

























