16 marca 1942 roku Niemcy aresztowali, po czym, po ciężkich przesłuchaniach przewieźli do obozów koncentracyjnych około 200 mieszkańców Sandomierza. Mija 84 lata od tych tragicznych wydarzeń. W niedzielę (15 marca) uczono pamięć ofiar hitlerowców.
Uroczystości rozpoczęły się od mszy w bazylice katedralnej, po której zebrani przeszli pod pomnik Ofiar II Wojny Światowej. W przemówieniu okolicznościowym burmistrz Paweł Niedźwiedź przypomniał tragiczne karty z dziejów miasta.
– 16 marca gestapo z Ostrowca Świętokrzyskiego aresztowało najwybitniejszych Sandomierzan: prawników, lekarzy, nauczycieli, działaczy społecznych, całą elitę ówczesnego miasta. Najpierw spędzono ich do sandomierskiego zamku, a potem trafili do obozów koncentracyjnych w Auschwitz, a kobiety do Ravensbruck. Zdecydowana większość z nich już nigdy nie zobaczyła swoich bliskich, ale nasza obecność w tym miejscu świadczy o tym, że ta ofiara nie poszła na marne. Ta data w sercu każdego Sandomierzanina, to lekcja historii, tożsamości i patriotyzmu – podkreślił burmistrz.
Wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Grzegorz Socha zwrócił uwagę na liczny udział w uroczystościach młodego pokolenia Sandomierzan.
– Cieszy mnie widok harcerzy i zuchów, bo to znaczy, że pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach jest podtrzymywana i że ludzie, którzy oddali za ojczyznę swoje życie na zawsze będą otoczeni wielkim szacunkiem – zaznaczył.
Emila Stępień z 17 Wielopoziomowej Drużyny Harcerskiej „Sandomiria” powiedziała, że dla niej udział w uroczystościach jest dużym przeżyciem.
– Bardzo dobrze, że nadal rozmawiamy o ofiarach terroru niemieckiego, powinniśmy zwłaszcza w młodych pokoleniach tę pamięć reanimować, żeby żyła wśród nas nieustannie – stwierdziła harcerka.
Na zakończenie delegacje władz samorządowych, służb mundurowych, przedstawicieli organizacji kombatanckich, harcerze i uczniowie złożyli kwiaty przy pomniku Ofiar II Wojny Światowej. Zabrzmiały też pieśni patriotyczne.






















