Spotkanie poświęcone pamięci Ofiar Terroru Niemieckiego z lat 1939-1945 odbyło się w Muzeum Zamkowym w Sandomierzu. Głównym celem było przypomnienie wydarzeń z 16 marca 1942 roku, kiedy to gestapo aresztowało około 200 mieszkańców, głównie elitę miasta. Większość zginęła w niemieckich obozach koncentracyjnych.
Zebrani mieli okazję obejrzeć film Piotra Kusala, w którym ośmioro Sandomierzan opowiadało o swoich wspomnieniach z czasu II wojny światowej. Komentarz historyczny do filmu wygłosiła Ewa Cieślak, wiceprezes Koła Związku Kombatantów RP w Sandomierzu, która powiedziała, że Sandomierzanie byli mocno zaangażowani w działalność konspiracyjną. Wydawali i kolportowali gazetki „Odwet” i „Naród w walce”.
– Te gazetki dawały niesamowitą nadzieję i otuchę mieszkańcom Sandomierza, dawały poczucie, że nie są pozostawieni sami sobie, że wśród nich są osoby mające w sercu przede wszystkim ojczyznę. To było niezwykle krzepiące i budujące – podkreśliła.
Wśród publiczności była m.in. Joanna Szymańska, bliska rodzina trzech mężczyzn aresztowanych przez gestapo w 1942 roku. Powiedziała, że przy okazji tego rodzaju spotkań wracają wspomnienia.
– Niemcy wchodzili do domów nad ranem, wyciągali ludzi z łóżek. Najpierw żądali pieniędzy, ale to wcale nie gwarantowało wolności. Członkowie mojej rodziny zostali wtrąceni do więzienia w zamku, a potem wywiezieni do obozu koncentracyjnego. Mój dziadek przywiózł tylko symboliczną urnę z prochami i wstawił do grobowca – dodała.
Wcześniej pamięć ofiar terroru niemieckiego uczczono przy pomniku Ofiar II Wojny Światowej.















