Kolejne roszady w kieleckiej radzie miasta. Klub Perspektyw przestał oficjalnie istnieć. Decyzję w tej sprawie podjął przewodniczący klubu, Maciej Bursztein. Powodem są informacje o zatrudnieniu Dariusza Gacka w miejskiej spółce.
Do tej pory klub Perspektywy składał się Macieja Burszteina, Dariusza Gacka i Anny Mazur-Kałuży.
Przewodniczący Perspektyw o swojej decyzji poinformował w mediach społecznościowych. Maciej Bursztein wyjaśnia, że w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej doniesieniami o nowym miejscu zatrudnienia Dariusza Gacka w Przedsiębiorstwie Gospodarki Opadami w Promniku zdecydował o rozwiązaniu klubu.
W opinii radnego cała sytuacja może budzić „poważne wątpliwości – nie tylko formalne, ale przede wszystkim etyczne”.
– Bycie radnym nigdy nie było dla mnie funkcją. Było misją. I nie ma zgody na to, by łączyć mandat radnego z czerpaniem korzyści ze struktur miejskich. Dlatego nie chcę firmować swoim nazwiskiem sytuacji, które podważają zaufanie mieszkańców do samorządu. Dziwi mnie, że taka decyzja została zaakceptowana przez Panią Prezydent. Z drugiej strony widzę coraz większą determinację w budowaniu przewagi w Radzie Miasta – nawet za cenę standardów – napisał.
Maciej Bursztein dodaje, że woli rozwiązać klub niż przemilczeć całą sprawę. Stwierdza przy tym, że w swojej działalności politycznej chce działać uczciwie i w interesie kielczan.
– I tej zasady będę się trzymał – niezależnie od okoliczności – podsumowuje.

Do sprawy odniósł się przewodniczący kieleckiej rady miasta. Maciej Jakubczyk uważa, że zaistniała sytuacja jest skandaliczna. Zapowiada przy tym, że zleci analizę prawną okoliczności zatrudnienia Gacka w miejskiej spółce. Zasugerował także, że Dariusz Gacek może stracić mandat radnego.
– Jestem przerażony i zdegustowany tą sytuacją. Kielce powinny funkcjonować inaczej. Szczególnie w obliczu rosnącego bezrobocia. Życzę sobie żeby się to zmieniło. Żebyśmy mówili wprost, że radni nie powinni pracować w miejskich spółkach. Nie będą rozstrzygał prawnych aspektów tej sprawy, ale pojawiają się już głosy, że mandat radnego Gacka powinien być wygaszony – mówi.
Przewodniczący rady miasta dodaje, że stanowisko specjalisty ds. edukacji ekologicznej jest całkowicie nową posadą. Z kolei w konkursie miały brać dwie osoby. Maciej Jakubczyk stwierdza przy tym, że w przypadku pojawienia się wniosku o możliwym konflikcie interesów sprawa mandatu Dariusza Gacka zostanie rozstrzygnięta przez radę miasta.
– Oceniam aspekt moralny i moim zdaniem moralności tu nie ma. Nie ma tu też żadnej skruchy względem kielczan i tym bardziej dotrzymywania słowa danego wyborcom – komentuje.
Tymczasem zdaniem Dariusza Gacka okoliczności jego zatrudnienia, wbrew oskarżeniom Macieja Jakubczyka, w żaden sposób nie są niezgodne z prawem. Zapewnia przy tym, że jeżeli sprawa będzie budziła zbyt wielkie kontrowersje to zrezygnuje z pracy w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku.
– Ja jednak nie widzę w tej chwili takiego zagrożenia. Dostałem tę posadę jako zwykły człowiek, który odpowiedział na ogłoszenie, które ukazało się w ogólnopolskich portalach publikujących oferty pracy. Po zakończeniu współpracy z poprzednią firmą wysłałem kilka CV. Zostałem zaproszony na rozmowę i po rozmowie dostałem pracę za najniższe możliwe uposażenie. Jest to zwykła praca na najniższym, możliwym stanowisku. Mam tu dużo obowiązków. Nie podejmuje tutaj żadnych decyzji. Nie jestem żadnym kierownikiem, czy tym bardziej dyrektorem czy prezesem – tłumaczy.
Wśród zarzutów wobec Dariusza Gacka pojawia się stwierdzenie, że w czasie gdy nie był radnym otwarcie krytykował przypadki zatrudniania osób związanych z partiami politycznymi w miejskich spółkach i instytucjach. Przyznaje przy tym, że obecnie zarabia niecałe 6 tys. zł. Z kolei jego poprzednim pracodawcą był spółka Formaster S.A.
– Co wcześniej krytykowałem? Mówiłem o zatrudnianiu na wysokich stanowiskach związanych z zarządzaniem bez konkursu. To zupełnie inna sprawa. Nie jestem członkiem żadnej partii. Był to otwarty konkurs, w którym każdy mógł wziąć udział – utrzymuje.
Rozpad Pespektyw oznacza, że w 25-osobowej radzie miasta będzie teraz sześcioro radnych niezrzeszonych. Oprócz tego w skład gremium wchodzi także 10-cioro radnych Koalicji Obywatelskiej i 9 radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Możliwe jednak, że klub przetrwa. To dlatego, że Maciej Jakubczyk nie wyklucza, że podejmie w tej sprawie rozmowy z Maciejem Bruszteinem.













