Konstantinos Sotiriou na konferencji prasowej przed niedzielnym spotkaniem 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Arką Gdynia przyznał, że ostatnia ligowa porażka w Szczecinie z Pogonią, mocno odcisnęła się na psychice piłkarzy Korony Kielce.
– Po meczu, w którym tracisz bramkę w ostatniej akcji, psychicznie jesteś oczywiście zdołowany. Musimy się jednak szybko podnieść i iść dalej. W niedzielę mamy ważny pojedynek. Myślę, że może nawet jeden z najważniejszych w tym sezonie. Musimy zapomnieć o przegranej. To wstyd, że straciliśmy gola w ostatniej sekundzie, ale taka jest piłka – powiedział cypryjski stoper.
Konstantinos Sotiriou podkreślił, że podróż ze Szczecina do Kielc bardzo się dłużyła.
– To była moja najdłuższa pomeczowa podróż. Spotkanie zakończyło się o 22.00, a przyjechaliśmy o 6.00 rano. To tak naprawdę był mój pierwszy raz, bo na Cyprze najdłuższe przejazdy trwają maksimum 1,5 godziny. Ale to jest Polska, więc jest OK. To było nowe doświadczenie. Jednak po porażce, podróż bardzo się dłużyła – stwierdził 29–letni zawodnik.
Konstantinos Sotiriou jest w tym sezonie podstawowym piłkarzem zespołu Jacka Zielińskiego. Cypryjczyk wystąpił w 23 meczach PKO BP Ekstraklasy, w których strzelił pięć goli i zaliczył dwie asysty.












