Z powodu trwającego na Kubie kryzysu paliwowego mieszkaniec wyspy Juan Carlos Pino przebudował swojego Fiata 126p, dzięki czemu samochód jeździ teraz dzięki spalaniu węgla drzewnego – podała agencja Reutera.
Należący do Pino samochód ma na fotelach napisy „Polski Fiat”. Jak zwróciła uwagę agencja Reutera, Kubańczyk skonstruował swoje urządzenie w całości z przedmiotów przeznaczonych do utylizacji. Węgiel drzewny spala się wewnątrz przerobionej butli po propanie, która jest zamknięta pokrywą z transformatora. Filtr wykonano ze stalowego dzbanka na mleko wypełnionego starymi ubraniami.
Podczas liczącej 85 km jazdy testowej przebudowany Fiat 126p osiągnął prędkość ok. 70 km/godz. – Wolę paliwo, bo to wygodniejsze i jest to właściwa technologia, ale trudno mi będzie zdemontować zbiornik na węgiel, bo to (auto jest – PAP) jak moje dziecko – powiedział z uśmiechem Pino.
Trudna sytuacja gospodarcza Kuby uległa dalszemu pogorszeniu, gdy USA w styczniu objęły wyspę embargiem na import ropy z Wenezueli i zagroziły innym możliwym dostawcom surowca.
Na Kubie regularnie brakuje prądu w związku z przestarzałą infrastrukturą energetyczną i brakiem paliwa w elektrowniach. Na czarnym rynku litr paliwa kosztuje sześć razy więcej, niż wynosi oficjalna cena.











