W rozegranym awansem meczu 25. kolejki grupy C I ligi piłkarzy ręcznych KSSPR Końskie przegrał po rzutach karnych z Mazurem Sierpc 35:36 (w regulaminowym czasie gry był remis 33:33). Najwięcej bramek dla koneckiego zespołu zdobyli Kacper Olczyk – 6 i Damian Falasa – 5. Najskuteczniejszy w ekipie z Sierpca był autor 8 trafień Mateusz Janiszewski. Dla KSSPR była to trzecia porażka w sezonie, a pierwsza po konkursie rzutów karnych.
– To była nasza trzecia porażka, ale taka, która najbardziej boli, bo zagraliśmy chyba najsłabszy mecz w tym sezonie. Piłka tak jakby w ogóle nie kleiła się do rąk. Popełnialiśmy proste błędy i nie czuliśmy się dobrze na boisku. Może to było rozkojarzenie, może zbyt dużo luzu, ale to nie powinno się nam przytrafić. Teraz musimy szybko zapomnieć o tym spotkaniu, wyciągnąć wnioski i walczyć o wygrane w kolejnych pojedynkach – powiedział kapitan gospodarzy Rafał Biegaj.
– To było bardzo fajne spotkanie, które mogło podobać się kibicom. Dużo walki, ale takiej fair play i udało nam się wygrać po karnych, a to w hali przy Stoińskiego nie jest łatwe. Oczywiście gospodarze byli faworytem, a zawsze przeciwko takim zespołom mobilizacja jest znacznie wyższa – stwierdził szkoleniowiec Mazura Marek Listkowski.
O kolejne ligowe punkty KSSPR Końskie zagra w sobotę 28 marca we własnej hali z UMKS Trójką Ostrołęka.














