W 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce pokonała na swoim stadionie Arkę Gdynia 3:0 (3:0). Gole dla Żółto-Czerwonych zdobywali Marcel Pięczek (22. minuta), Stjepan Davidović (24. minuta) i Mariusz Stępiński z rzutu karnego (44. minuta).
– Bardzo ważne zwycięstwo i mecz taki na przełamanie dla nas. Z dużymi fragmentami takiego stylu, który prezentowaliśmy w wielu meczach rundy jesiennej. W dniu moich urodzin zespół zrobił mi najlepszy prezent jaki mogl zrobić. Ten mecz ważył dużo i takie życzenia przyjmuje. Odetchnąłem z ulgą dopiero jak sędzia odwgizdał koniec meczu. Trzeba było być cały czas czujnym. Pierwszą połowę mieliśmy pod kontrolą. Nie było jakiś płynnych akcji, ale proszę mi pokazać zespół, który przeciwko Arce Gdynia gra płynnymi akcjami. To nie jest łatwy przeciwnik, potrafi uprzykrzyć grę, dobrze się ustawić. Ich trzeba przełamać pierwszą bramką, my szybko zdobyliśmy drugą i mecz się ułożył. Zawsze zwycięstwo przed przerwą reprezentacyjną jest ważne, pozwala na pracę z uśmiechem – podsumował.
22.03.2026. Kielce. Mecz 26. kolejki piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy: Arka Gdynia – Korona Kielce. Na zdjęciu: Jacek Zieliński – trener Korony Kielce / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce
Dawid Szwarga, szkoleniowiec Arki Gdynia.
– Niedopuszczalna pierwsza połowa w naszym wykonaniu. Jeżeli jesteś zespołem, który walczy o utrzymanie to musisz zacząć od intensywności, nastawienia, dobrej organizacji, agresji. To jest baza do tego, żeby wygrywać mecze i regularnie punktować, co pokazywaliśmy już w tym sezonie. Dlatego jestem zawiedzony tą pierwszą połową, która ustawiła mecz. Poźniej Korona mogła ten mecz kontrolować. Staraliśmy się w pewnym momentach wykreować jakąś sytaucję. Natomiast Korona miała wyynik i mogła sobie tym meczem zarządzać. Jako trener biorę pełną odpowiedzialność za tą pierwszą połowę. Przed nami ciężka przerwa reprezentacyjna, żeby znaleźć przyczynę tego, dlaczego tak słabo wyglądaliśmy w tych 45 minutach – powiedział.
– Korona szybko strzeliła dwa gole i może dla nas to był trochę taki szok. Bramka przed przerwą też nam nie pomogła. Jak przegrywasz 0:3 trudno jest wrócić do meczu. Wszyscy wiedzą, że nie zdobywamy dużo bramek, więc zmiana rezultatu była niezwykle trudna. Musimy teraz odpocząć i zmienić nasze nastawienie. Tabel jest tak spłaszczona, że każdy punkt jest bardzo ważny. Ich strata może być kosztowana w naszej sytuacji. Musimy jednak patrzeć w przód, przygotować się do kolejnego meczu i zrobić wszystko, żeby zapunktować – powiedział obrońca Arki Dominick Zator.
– To taki podwójny prezent. Cieszymy się, że mogliśmy sprawić urodzinową niespodziankę trenerowi, ale także całemu klubowi. To było mega ważne zwycięstwo w kontekście tabeli i ostatnich naszych meczów. Udźwignęliśmy presję. Pierwsza połowa ustaliła wynik tego spotkania. W drugiej czwartego gola nie strzeliliśmy, ale cieszy mnie nastawienie drużyny. Przy stanie 3:0 nie stanęliśmy, ale szukaliśmy bramek. Mieliśmy trochę mniejszą skuteczność, trochę mniej szczęścia, ale ważne, że te sytuacje kreowaliśmy – podkreślił pomocnik Korony Wiktor Długosz.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem