Dorośli i dzieci pisali w sobotę (28 marca) w Sandomierzu Dyktando z Jajem, czyli okraszony humorem tekst z łamigłówkami ortograficznymi.
Zmagania odbyły się w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Większość uczestników językowej zabawy mówiła, że dyktando było trudne i ciekawe.
– Było dużo słów, których nie znałam z dziedziny ornitologii, ze świata roślin jak np. ożyna, bażyna, czy tajęża, ale to bardzo fajne doświadczenie – powiedziała Anna Róg z Samborca.
Karolina Chodosko z Sandomierza po raz kolejny wzięła udział w dyktandzie. Jak tłumaczyła lubi sprawdzać swoje umiejętności ortograficzne.
– Nawet jeśli nie znam jakiś słów, to jest to zachęta, aby sięgnąć po słownik i poszerzać wiedzę – stwierdziła.
Doktor Danuta Paszkowska, autorka tekstu dyktanda, z którym mierzyli się dorośli uczestnicy zabawy powiedziała, że jest kilka czynników, które pomagają w opanowaniu ortografii.
– Pożyteczne jest czytelnictwo i oczywiście znajomość zasad, ale jeśli ktoś w szkole podstawowej nie opanuje tych umiejętności, to później jest kłopot – stwierdziła.
Wojciech Dumin, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sandomierzu podkreśla, że rolą jego placówki jest nie tylko udostępnianie książek, ale też edukowanie. Stąd pomysł Dyktanda z Jajem.
Najlepsi uczestnicy zmagań otrzymali tytuł Mistrza Ortografii. Nagrody ufundował Urząd Miasta i biblioteka. Dyktando z Jajem odbyło się po raz szósty.



















