Dziś (29 marca) obchodzimy Niedzielę Palmową, która upamiętnia wjazd Jezusa do Jerozolimy. W przekazach biblijnych czytamy o tłumach, które na powitanie machały palmowymi gałązkami. Od nich wzięła nazwę palma wielkanocna, która w Polsce, z powodu braku egzotycznych liści, była wykonywana z rodzimej roślinności.
Tę tradycję skrzętnie podtrzymują Koła Gospodyń Wiejskich. Teresa Latańska z KGW Kukułki w Rzeczycy Mokrej w gminie Dwikozy powiedziała, że do palm wykorzystywany jest u nich przede wszystkim bukszpan, ale w innych rejonach używa się też gałązek cisu i tui.
– Na wierzchołku obowiązkowo muszą być bazie wierzbowe – symbol wiosny i Wielkanocy, które trzeba nazbierać wcześniej, żeby nie przekwitły, bo wtedy są żółte i opadają. Od wierzchołka dobieramy kwiaty z krepiny, które również robimy własnoręcznie, przekładamy bukszpanem i tak na zmianę. Tylko od nas zależy, jak wysoką palmę wykonamy – dodała.

Teresa Latańska wspomina, że dawniej w Rzeczycy Mokrej i okolicy bardzo popularne były palmy wykonywane wyłącznie z naturalnych roślin i kwiatów, które dostępne były o tej porze roku. Rwano je wprost z ogródków i robiono bukiety, z którymi ludzie szli w Niedzielę Palmową do kościoła, aby poświęcić.
– Przed świętami przeważnie kwitła już forsycja, którą łączono z bukszpanem, gałązkami trzciny, baziami i koniecznie trzeba było ten bukiet przewiązać wstążką – podkreśliła Teresa Latańska.

W tym roku KGW Kukułki wykonało ponad 100 palm wielkanocnych, które zostały przekazane na akcję charytatywną. Celem jest pomoc w leczeniu małej dziewczynki z gminy Dwikozy. W ubiegłym roku panie zrobiły ponad 4-metrową palmę, którą przekazano do kościoła.
Zwyczaj święcenia palm wielkanocnych w Kościele zachodnim rozpowszechnił się w XI wieku. Poświęcone palmy mają symbolicznie chronić domostwo i członków rodziny oraz przypominać o wierze.













