Biskup Krzysztof Nitkiewicz poświęcił palmy na sandomierskiej starówce. Tradycyjnie w Niedzielę Palmową przynieśli je mieszkańcy miasta i okolicznych miejscowości. Większość wykonana była własnoręcznie.
Najwyższa palma należała do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z Krzątki w gminie Majdan Królewski i miała około siedmiu metrów wysokości.
– Robiliśmy ją ponad pięć godzin, ale było warto, bardzo nam się podoba efekt końcowy. Jest cała naturalna, nie ma w niej nic sztucznego. Zrobiliśmy ją m.in. z tui, hortensji, owsa i różnych ziół. Jest ciężka, ale daliśmy radę – powiedzieli Łucja i Patryk.
W uroczystościach Niedzieli Palmowej uczestniczyły całe rodziny.
Grażyna Langier-Magdziak powiedziała, że uroczystości religijne w Sandomierzu są jej szczególnie bliskie, bo zawsze spędzała je tutaj wraz z rodzicami.
– Kocham uroczystości Niedzieli Palmowej przede wszystkim za wyjątkową oprawę i to, że mogę być blisko Boga, to jest niesamowite przeżycie duchowe. Przyszłam tu z wnuczkami i prawnuczkami, żeby również mogły to poczuć – zaznaczyła.
Biskup Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz diecezji sandomierskiej, przypomniał, że palma jest symbolem triumfu i zwycięstwa.
– W tym momencie myślimy o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią, bo Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień, w którym będziemy przeżywali najważniejsze wydarzenia związane ze śmiercią, a później radością ze zmartwychwstaniem Syna Bożego. Tradycja wykonywania i święcenia palm bardzo mnie cieszy, bo człowiek jako istota cielesna potrzebuje konkretnych znaków – stwierdził hierarcha.
Po poświęceniu palm, sprzed figury Matki Bożej wyruszyła procesja do bazyliki katedralnej, gdzie w liturgii uczestniczyła również Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej oraz Stowarzyszenie „Razem dla Nadbrzezia” w replikach strojów z dawnych epok.






















