Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, ale skierował ją do oceny następczej Trybunału Konstytucyjnego. Reforma nadaje PIP uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.
Podkreślił, że cały czas ma poważne wątpliwości co do części przepisów – zwłaszcza tych, które przyznają bardzo szerokie uprawnienia PIP wobec przedsiębiorców.
– Państwo musi być silne, ale nie może być nadmierne w swojej ingerencji. Konstytucja jasno mówi o zasadzie pomocniczości i proporcjonalności. Władza publiczna nie może przekraczać granic wpływu w życie gospodarcze i to musi zostać jednoznacznie ocenione – powiedział.
Prezydent zaznaczył, że reforma PIP ma swoje zdefiniowane cele – umożliwia uruchomienie środków z KPO i uderza w patologię rynku pracy, wyposażając przy tym PIP w nowoczesne narzędzia. Podkreślił jednak, że od początku jej procedowania miał poważne wątpliwości, przede wszystkim w kwestii braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych.
– Dlatego właśnie przed podjęciem decyzji przeprowadziłem szerokie konsultacje. Zarówno ze związkami zawodowymi, jak i organizacjami przedsiębiorców. W ich trakcie NSZZ Solidarność, kierując się dobrem pracowników, zarekomendowała ostatecznie podpisanie tej ustawy. Kluczowy był jeden warunek. Wprowadzenie ścieżki sądowej. W państwie prawa to nie urzędnik powinien mieć ostatnie słowo, tylko niezawisły sąd – zaznaczył.
Prezydent zaapelował również o niezwłoczne rozpoczęcie prac nad nowelizacją tej ustawy, przywrócenie pełnego dialogu społecznego i uwzględnienie uwag NSZZ „Solidarność”. Zaznaczył, że bez tego prawo nie będzie dobrze funkcjonować, lecz generować napięcia i konflikty.
– Pełną odpowiedzialność za kształt tej ustawy ponosi oczywiście rząd. Zarówno za sposób jej przygotowania, jak i za zobowiązania wynikające z KPO, które znacząco zawęziły pole wyboru – podkreślił.
Decyzję prezydenta Nawrockiego w serwisie X skomentowała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Podkreśliła, że ustawa oczekiwana i popierana przez większość Polek i Polaków zyskała podpis prezydenta.
„To dobra wiadomość dla milionów polskich pracowników. Dla młodych wkraczających na rynek pracy, dla pracujących rodziców potrzebujących stabilności, dla wszystkich ciężko pracujących Polaków, zbyt często pozbawianych należnych im praw. Państwowa Inspekcja Pracy – silniejsza, skuteczniejsza i sprawniej działająca – w końcu pomoże im te prawa odzyskać. A wraz z nimi odzyskać to, co najcenniejsze – godność i bezpieczeństwo” – przekazała szefowa resortu.
Regulacje przygotowane w MRPiPS zakładają, że inspektor pracy – w razie stwierdzenia nieprawidłowości – będzie mieć możliwość w pierwszej kolejności wydania polecenia dot. funkcjonowania umowy cywilnoprawnej lub niezawarcia umowy o pracę – w sytuacji gdy w stosunku prawnym łączącym strony dominują cechy stosunku pracy. Przed tym będzie jednak zobowiązany do wysłuchania stron.
Jeśli polecenie nie zostanie wykonane, inspektor będzie mieć mógł wystąpić do okręgowego inspektora pracy o wszczęcie postępowania administracyjnego, które może zakończyć się wydaniem decyzji o przekształceniu umowy lub skierowaniem powództwa do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy. Po decyzji inspektora strony (pracodawca i pracownik) będą mogły zawrzeć umowę o pracę. Jeżeli taka czynność zostanie dokonana i uzyska aprobatę inspektora pracy, postępowanie zostanie zakończone bez potrzeby podejmowania dalszych czynności administracyjnych.
W trakcie postępowania uwzględniana ma być wola stron, o ile nie jest ona sprzeczna z prawem – w szczególności z przepisami prawa pracy lub zasadami współżycia społecznego albo nie zmierza do obejścia prawa.
Od decyzji okręgowego inspektora pracy przysługuje odwołanie do sądu. Nowela nie wprowadza rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji, ponieważ do czasu prawomocnego orzeczenia ma być ona wstrzymana. Ustawa przewiduje, że rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić w ciągu miesiąca.
W postępowaniu administracyjnym dotyczącym decyzji, od której służy odwołanie, można nadać rygor natychmiastowej wykonalności jedynie wobec osób objętych szczególną ochroną pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy o pracę. To np. kobiety w ciąży.











