W spotkaniu 21. kolejki I ligi futsalu zawodnicy KKF Motus Kazimierza Wielka pokonali wicelidera tabeli – Górnika Polkowice 4:2 (2:0) i tym samym przypieczętowali awans do FOGO Ekstraklasy.
Bramki dla gospodarzy w tym spotkaniu zdobywali: Dawid Dziadana, Norbert Jaszczak, Mateusz Waryłkiewicz i Patryk Zając a dla gości trafiali Michał Grochowski i Adrian Niedźwiedzki.
Kapitan KKF i jeden ze strzelców – Mateusz Waryłkiewicz, podkreślał po meczu, że zespół od początku wyszedł na parkiet po zwycięstwo, mimo że do przypieczętowania awansu wystarczał remis.
– Od początku było mówione, że podchodzimy do tego spotkania tak jak do każdego innego – chcieliśmy wygrać i to pokazaliśmy na parkiecie. Zostawiliśmy dziś serce w pierwszej połowie, a kibice razem z nami mogą się cieszyć z historycznego awansu. Teraz jest wielka radość, ale też ogromna ekscytacja przed grą w Ekstraklasie, bo każdy chce rywalizować jak najwyżej – powiedział kapitan KKF-u.
Jednym z bohaterów spotkania był bramkarz gospodarzy Karol Mignano, który kilkoma świetnymi interwencjami utrzymał zespół na prowadzeniu i znacząco pomógł w zwycięstwie.
– Najważniejsze, że mogłem pomóc drużynie i że osiągnęliśmy cel, który założyliśmy sobie przed sezonem. Wynik 4:0 w pewnym momencie nie oddaje do końca przebiegu meczu, bo to było naprawdę trudne spotkanie. Jest ogromna satysfakcja, bo gra w Ekstraklasie to marzenie od najmłodszych lat. Teraz trzeba dobrze przygotować się do kolejnego sezonu – podkreślił Karol Mignano.
Trener zespołu z Kazimierzy Wielkiej Andrzej Musiał zwracał uwagę przede wszystkim na pracę wykonaną przez zespół od początku sezonu oraz potencjał drużyny, który w sobotni wieczór został w pełni potwierdzony.
– Ten awans to efekt ciężkiej pracy wykonywanej od pierwszego treningu w tym sezonie. Wiedziałem, jaki potencjał drzemie w tej drużynie i mówiłem od początku, że sufit tego zespołu jest bardzo wysoko. Dzisiejszy mecz był trudny, mimo wyniku, ale chłopcy po raz kolejny pokazali jakość. Wiemy też, że różnica między I ligą a Ekstraklasą jest bardzo duża, dlatego przed nami jeszcze dużo pracy i potrzebne będą wzmocnienia – zaznaczył szkoleniowiec.
O wyzwaniach organizacyjnych po historycznym sukcesie mówił prezes klubu Adrian Koper, który nie ukrywał, że teraz rozpoczyna się kolejny ważny etap dla całego klubu.
– To historyczny moment dla naszego klubu i dla Kazimierzy Wielkiej. Zrobiliśmy wielką rzecz sportowo, ale teraz zaczyna się równie ważna praca organizacyjna. Awans do FOGO Ekstraklasy oznacza konieczność zbudowania odpowiedniego budżetu, żeby nie być tylko beniaminkiem, ale realnie powalczyć o utrzymanie. Wierzę, że przy wsparciu sponsorów, miasta i województwa uda się stworzyć projekt na poziomie Ekstraklasy – powiedział prezes KKF Motus.
Adrian Koper zwrócił również uwagę na znaczenie wsparcia ze strony samorządu województwa w kontekście gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
– Liczymy na pomoc nie tylko miasta i powiatu, ale także samorządu województwa świętokrzyskiego. Mam nadzieję, że marszałek województwa Renata Janik spojrzy na nasz projekt przychylnym okiem. W końcu będziemy reprezentować region w FOGO Ekstraklasie, dlatego takie wsparcie może okazać się bardzo ważne dla dalszego funkcjonowania klubu na tym poziomie – podkreślił sternik KKF.
W kolejnym i zarazem ostatnim spotkaniu w I lidze futsaliści z Kazimierzy Wielkiej w niedzielę (19 kwietnia) udadzą się do Tych na pojedynek z tamtejszym GKS.













