Oszustom znów udało się wyłudzić pieniądze. Prawie 80 tys zł straciła mieszkanka powiatu opatowskiego po tym, jak uwierzyła w historię przedstawioną jej przez rzekomych: „pracownicę banku” i „pracownika departamentu bezpieczeństwa”.
Do wyłudzenia doszło w ostatni piątek (10 kwietnia), a sprawa trafiła na policję dzień później. Mieszkanka powiatu opatowskiego poinformowała, że najpierw skontaktowała się z nią kobieta, przedstawiająca się za pracownika banku. Poinformowała, że chce potwierdzić autoryzację przelewu, podała nawet markę telefonu, z którego miał być wykonany przelew – opowiada Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Opatowie.
– „Konsultantka” usłyszała w odpowiedzi, że właścicielka numeru nie posiada takiego telefonu. Wtedy rozmówczyni poinformowała, że mogło zatem dojść do próby oszustwa i zleciła zalogowanie się do swojej aplikacji bankowej. W związku z tym, że środki na koncie stanowiły niską kwotę, „pracownica banku” namówiła kobietę, aby ta zwiększyła limit kredytu odnawialnego, co też uczyniła. Następnie, zgodnie z poleceniami, wygenerowała czterokrotnie kody z bankowości elektronicznej, przy użyciu których przestępcy wypłacili całość kwoty znajdującej się na tym koncie, łącznie z zaciągniętym kredytem – mówi policjantka.
W trakcie rozmowy oszustka dowiedziała się od swojej rozmówczyni, że posiada ona jeszcze jedno konto w innym banku.
– Poinformowała mieszkankę powiatu opatowskiego, że przekaże sprawę do „departamentu bezpieczeństwa”, aby stosowny pracownik skontaktował się z nią w sprawie zabezpieczenia pozostałych środków. Kilka godzin później zadzwonił mężczyzna, który namówił ją do „zabezpieczenia” pozostałych na drugim koncie pieniędzy poprzez przelanie ich na „konta techniczne”, co kobieta uczyniła – dodaje Katarzyna Czesna-Wójcik.
Rozmowy z przestępcami trwały kilka godzin, a suma strat sięgnęła niemal 80 tys. zł.














