Premier Donald Tusk pytany o liczbę potencjalnie pokrzywdzonych osób ws. giełdy Zondacrypto podkreślił, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi. Jak dodał, prokuratura otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych podejmie odpowiednie działania w tej sprawie.
Sejm w piątek ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Według prezydenta, przepisy były zbyt restrykcyjne, według koalicji rządowej, brak ustawy tworzy luki prawne.
Za ponownym uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów głosowało 243 posłów, przeciw było 191, a trzech wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy – i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta – potrzebne były 263 głosy. W głosowaniu wzięło udział 171 posłów PiS. Nikt z nich nie był za odrzuceniem weta, wszyscy byli przeciw. Nie głosowało 17 posłów PiS, wśród nich: prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Przed głosowaniem nad wetem prezydenta premier mówił, że za uporczywym blokowaniem ustawy, która umożliwiłaby Polsce zapobieganie takim sytuacjom jak wokół giełdy Zondacrypto, stoi cierpienie i dramat kilkudziesięciu tysięcy osób.
Na konferencji prasowej po tym, jak Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta Tusk podkreślił, że firma Zondacrypto uzyskała wpływ na polityków prawicy, w tym prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
– Korzenie tej firmy, która dzisiaj powoduje lęk tysięcy inwestorów, klientów tej giełdy kryptowalut są wyjątkowo złowrogie. To jest zaginięcie i najprawdopodobniej śmierć założyciela tej firmy, to są rosyjskie pieniądze, mafii rosyjskiej, to jest wpływ rosyjskich służb. Prokuratura będzie o tym dzisiaj jeszcze mówić, będzie z państwem rozmawiał Prokurator Generalny – zaznaczył Tusk.
– Upór prezydenta, by wetować ustawę, która mogła regulować sytuację na rynku kryptowalut, upór prezydenta, żeby wetować regulację, która w przyszłości mogła chronić klientów, Polki i Polaków przed nadużyciami, to uporczywe weto podtrzymywane przez PiS i Konfederację, to jest zupełnie bezwstydne, jawne przyznanie się, że grają na rzecz firmy i nieprawidłowości i ryzyk na rynku kryptowalut – oświadczył premier.
Jak zauważył, „mimo, że stało się oczywiste, że stoją za tym także brudne rosyjskie pieniądze nikomu to nie przeszkadza, że stoi za tym prawdopodobnie zbrodnia, nikomu tam to nie przeszkadza”. – To jest rzeczywiście bardzo znaczący dzień i bardzo smutny dzień, jeśli chodzi o PiS i Konfederację. Nie dziwię się, że ludzie, kiedy obserwują to, co dzieje się szczególnie z PiS-em, że tracą coraz bardziej cierpliwość do tej partii – podkreślił premier.
– Dla mnie szokujące i bardzo niepokojące jest to, że robią to już przy otwartej kurtynie, przy zapalonym świetle, bezwstydnie, wszystko jest jasne, wszystko jest na stole, a oni nadal w to brną. Najwyraźniej Jarosław Kaczyński po tym, kiedy to powiedziałem jednak trochę zadrżał. Nie zagłosował dzisiaj tak jak chciał tego prezydent Karol Nawrocki. Ta ucieczka od odpowiedzialności pana Kaczyńskiego i pana Błaszczaka – więc szefa partii i szefa klubu pokazuje – wyraźnie, że nasze argumenty dotarły nawet do nich – mówił Tusk.
Zdaniem premiera, „jest to rzecz niebywała, że lider partii i lider klubu obaj nie głosują tak, jak ich klub”. – To trafi do księgi hańby i wstydu polskiej polityki, ale to już oczywiście nie jest nasz problem – zauważył premier.
Szef rządu zwrócił też uwagę, że prokuratura zajmuje się tą sprawą od teraz, „ponieważ dopiero teraz pojawiły się zgłoszenia od osób, które uważają się za poszkodowane”. – Ponieważ nie ma tej ustawy, bo zablokował ją Nawrocki, nie mamy narzędzi prawnych, żeby działać prewencyjnie. Prokuratura mogła działać wtedy, kiedy pojawili się poszkodowani zgłaszający prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa przeciwko ich interesom – zaznaczył Tusk.
Pytany, o ilu potencjalnie pokrzywdzonych osobach i jakiej sumie mowa w przypadku giełdy Zondacrypto, premier powiedział, że „według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi”. – Tłumaczenia przedstawicieli firmy są bardzo niejasne, nie budzą zaufania. Zaufanie budzi ten, kto wypłaca zgodnie ze swoim zobowiązaniem pieniądze, a nie ten, kto nagrywa filmiki i mętnie tłumaczy, dlaczego nie wypłaca tych pieniędzy – zauważył szef rządu, nawiązując do czwartkowego oświadczenia prezesa Zondacrypto.
Dodał, że prokuratura otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych podejmie „odpowiednie działania”.
Tusk zapowiedział też, że obecny rząd będzie „rewidował, analizował, co takiego się stało, że za czasów prokuratury Zbigniewa Ziobry tak nieudolnie prowadzono śledztwo”, które – jak mówił – zakończyło się niczym w sprawie zaginięcia lub zabójstwa założyciela Zondacrypto.
– Będziemy wracali do każdego z tych wątków. Chciałbym, żebyście państwo wiedzieli, że pieniądze, jakie Zondacrypto zapłaciła Ziobrze i jego fundacji, te pieniądze trafiły także do pana Bartosza Lewandowskiego z Ordo Iuris – adwokata, który – jeśli dobrze zrozumiałem także relacje mediów – jest od niedawna przedstawicielem pana Przemysława Krala (obecnego prezesa – PAP) w jego konfrontacji prawnej z siostrą zaginionego, a być może zabitego poprzedniego prezesa – zauważył Tusk.
Ocenił, że „to wszystko brzmi bardzo skomplikowanie, to wszystko jest unurzane naprawdę w takiej bardzo ponurej mgle”. – Ale jedno już dzisiaj nie ulega wątpliwości, ktoś bardzo zawzięcie pracował na rzecz promocji i ochrony tej firmy. I tak, to przypomina bardzo mocno i aferę SKOK-ów – wtedy państwo musiało wziąć na siebie pomoc poszkodowanym – Ambergold, inne piramidy finansowe. Mechanizm wydaje się dość podobny – powiedział Tusk.
Jarosław Kaczyński odnosząc się do zarzutów ws. głosowania nad wetem prezydenta, mówił: Myśmy się niczego nie wystraszyli. Po prostu obydwaj jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami nie tylko tej firmy (Zondacrypto – PAP), ale w ogóle kryptowalut. Jak dodał, jest to „jeden wielki przekręt, albo – nie używając zbyt potocznego języka – po prostu jedno wielkie nadużycie”.
Piątkowe głosowanie było już drugim ws. weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Prezydent pierwszy raz zawetował taką ustawę na początku grudnia ub.r. Wówczas, również w grudniu 2025 r. – Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował wtedy na ponowne wniesienie do Sejmu tej samej ustawy, która została uchwalona w lutym br. Prezydent po raz kolejny ją zawetował.














