4 maja strażacy w całej Polsce obchodzą Dzień Strażaka. To okazja do podziękowań za ich służbę, ale też przypomnienia, jak bardzo zmieniła się ich praca.
Bryg. Michał Jankowski, zastępca świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach podkreśla, że zawód strażaka na przestrzeni lat przeszedł dużą zmianę.
– Kiedyś zajmowaliśmy się głównie gaszeniem pożarów. Teraz stanowią one około 30 proc. wszystkich interwencji. Pozostałe to tzw. pomoc ofiarom wypadków, jak działania ekologiczne, ratownictwo wysokościowe, chemiczne czy pomoc przy katastrofach budowlanych. Tych zadań stale przybywa, dlatego musimy się rozwijać i dostosowywać do nowych wyzwań – wyjaśnia.

St. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach przyznaje, że zawód jest wymagający, ale daje satysfakcję.
– Wymaga poświęceń, dyspozycyjności poza godzinami służby, a także ciągłego doskonalenia swoich umiejętności i wiedzy. Musimy podejmować decyzję, od których często zależy życie i zdrowie innych osób. Jednak zdecydowana większość akcji kończy się sukcesem, co daje nam ogromną satysfakcję, że nasza praca nie idzie na marne – podkreśla.
Strażacy zwracają uwagę na utrzymującą się suszę w lasach. W tym roku interweniowali już 183 razy przy pożarach lasów oraz 1554 razy przy pożarach traw na terenie województwa świętokrzyskiego. Bryg. Michał Jankowski mówi, że sytuacja jest szczególnie niebezpieczna.
– Otrzymujemy informację z nadleśnictw i z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, którzy zastanawiają się, czy ograniczyć wstęp do lasów. Przy najwyższym stopniu zagrożenia pożarowego najlepiej, aby ludzie unikali spacerów po lasach. Ściółka jest bardzo sucha i ogień może rozprzestrzeniać się bardzo szybko – przyznaje.
Dzień Strażaka obchodzony jest 4 maja, w dniu wspomnienia świętego Floriana, patrona strażaków.












