Rząd w ramach programu SAFE przygotował już projekty na całą kwotę, jaką UE przyznała Polsce – przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że każda umowa będzie osobno negocjowana, podpisywana i ogłaszana.
W piątek w kancelarii premiera została podpisana umowa ws. programu SAFE. Dokument – w obecności premiera Donalda Tuska – podpisali: wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz komisarze UE – ds. obrony Andrius Kubilius i ds. budżetu – Piotr Serafin.
Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie; następna w kolejności jest Litwa.
Szef MON, pytany w piątek na konferencji prasowej w Sejmie przed podpisaniem umowy o jej szczegóły, przekazał, że „dzisiaj zostanie uruchomiona linia kredytowa”. – Ile z tego skorzystamy, to już zależy od nas. My mamy przygotowane oczywiście projekty na całą kwotę prawie 44 mld euro – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Zwrócił uwagę, że każda umowa w ramach programu SAFE będzie osobno podpisywana, osobno negocjowana i osobno ogłaszana. – A więc nas czeka bardzo bogaty maj. Kilkadziesiąt umów do podpisania. Kolejne do aneksowania, bo do końca maja możemy składać zamówienia jako pojedyncze państwo członkowskie, w takiej procedurze, która jest tylko dla jednego państwa. Po 30 maja możemy składać już z innymi państwami na ten sam sprzęt – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
– W pierwszej kolejności aneksowanie umów, które są zawarte: to jest bardzo ważna umowa na systemy antydronowe, system SAN. (…) Kolejne rzeczy to jest produkcja w Hucie Stalowa Wola, np. »Borsuki«, sprawa marynarki wojennej – budujemy okręt »Ratownik«, zakup amunicji to jest bardzo ważny temat – wskazywał Kosiniak-Kamysz. Dodał, że ważne jest również to, by „dopiąć sprawy sztucznej inteligencji, dronów, nowoczesnych technologii, implementacji rozwiązań satelitarnych”.
Minister przypomniał, że większość środków z SAFE ma zostać wydane w Polsce. Zaznaczył, że choć pierwotnie mówiono o ok. 89 proc. środków z tego programu, to ta liczba może się zwiększyć, gdyż program wprowadzony w ten sposób nie obejmuje wydatków na MSWiA, ani infrastruktury. – Tamte rzeczy sfinansujemy w inny sposób. Nie zostawiamy spraw straży granicznej, czy policji, czy militarnej mobilności samym sobie, tylko będziemy to realizować – zapewnił szef MON. Podkreślił, że cały plan zakupów zarówno tych pojedynczych, jak i wspólnotowych jest gotowy.
Dopytywany o oprocentowanie pożyczki w ramach SAFE, odpowiedział, że jest ono płynne, wyniesie „około 3 proc.”. – Jak będzie lepsze źródło finansowania i nasze zdolności pozyskiwania funduszy będą lepsze niż zdolności na poziomie wspólnoty europejskiej, to będziemy z innych źródeł korzystać – dodał Kosiniak-Kamysz.
Oświadczył także, że odpowiedzialność za tę decyzję bierze on, premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – Nikt nas nie przestraszy w budowaniu silnej i bezpiecznej Polski – zadeklarował.
Wicepremier był pytany, jak odnosi się do zapowiedzi ze strony polityków PiS, że miałby on zostać postawiony przed Trybunał Stanu za podpisanie tej umowy. Minister odparł, że mogliby to zrobić i postawić go przed TS, jeżeli „by nie robił wszystkiego dla bezpieczeństwa państwa polskiego”.
– Jeżeli bym nie chciał skorzystać z pieniędzy, które są na transformacje polskiej armii, które przyspieszają budowę silnej i bezpiecznej Polski. Jeżeli w obliczu zagrożeń przed którymi stoimy, w obliczu tego co się dzieje za wschodnią granicą, w obliczu rosyjskich prowokacji nie robiłbym wszystkiego. Nie chciałbym czerpać z każdego źródła. (…) Wtedy możecie mnie i powinniście stawiać mnie pod odpowiedzialnością – zaznaczył szef MON. – Oni działają przeciwko bezpiecznej Polsce. A ja buduję bezpieczną Polskę – dodał.
Wicepremier pytany o przyszłość przygotowanego przez PSL projektu ustawy, który ma być poprawioną wersją prezydenckiego projektu o tzw. SAFE 0 proc. odparł, że chciałby kontynuować prace nad propozycją jego ugrupowania.
Jak dodał, trwają rozmowy, by był to projekt rządowy. Dopytywany, czy jest na to zgoda, odparł, że rozmowa z ministrami na ten temat była „bardzo dobra”. Pytany, czy trwają rozmowy, czy jest „zielone światło”, odpowiedział, że „jedno się łączy z drugim”. Zaznaczył jednak, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ma wątpliwości ws. możliwości zaciągania zobowiązań finansowych.
– Marszałek Czarzasty ma opinie dotyczące tego, że tą możliwość zaciągania zobowiązań ma tylko rząd. Ja mam inną opinię. Ale jak pozostaniemy przy sporze o opinie prawne, to nie pójdziemy do przodu – ocenił. Dodał, że rozwiązaniem konfliktu byłoby rządowe przedłożenie projektu ustawy. Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że jest gotów wnieść projekt PSL pod obrady Rady Ministrów.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą w Polsce program SAFE, która przewidywała stworzenie funduszu, za pośrednictwem którego pieniądze z unijnej pożyczki miały trafić do wojska, ale także do służb np Straży Granicznej czy Policji. Prezydent skierował zarazem do Sejmu swój projekt Polski Funduszu Inwestycji Obronnych, który miał posłużyć do wydawania zysków wygenerowanych przez NBP – tzw. polski SAFE 0 proc.
Pod koniec marca do Sejmu trafił także projekt autorstwa PSL, który – zdaniem ludowców – miał być poprawioną wersją prezydenckiego projektu o tzw. SAFE 0 proc.
Odpowiedzią na weto prezydenta, było przyjęcie przez rząd uchwały ws. Programu Polska Zbrojna, która upoważniła ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Pożyczkę zaciągnie Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
W ramach programu SAFE Polska ma otrzymać nawet 43,7 mld euro w niskooprocentowanych pożyczkach. Środki te mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.
Po podpisaniu umowy z krajami członkowskimi Komisja Europejska będzie mogła zaciągnąć pożyczki na rynkach kapitałowych i przekazać je beneficjentom.










