Nocne fotografie przydrożnych kapliczek i świątków z Ponidzia będzie można zobaczyć podczas wyjątkowej wystawy autorstwa Michała Janysta. Wernisaż projektu „Ponidziańskie Świątki – inaczej” odbędzie się 17 maja w Pińczowskim Samorządowym Centrum Kultury.
To pierwsza tego typu wystawa poświęcona nocnym fotografiom świątków i przydrożnych figur z regionu Ponidzia. Autor projektu przez blisko trzy lata dokumentował unikatowe rzeźby i kapliczki, często stojące z dala od głównych dróg i zapomniane przez mieszkańców.
– To milczący świadkowie historii Ponidzia. Niektóre stoją tutaj od ponad 200, a nawet 300 lat. Mijamy je codziennie, są nieodzownym elementem naszego krajobrazu. Krajobraz się zmienia, my przemijamy, a one nadal trwają – podkreśla Michał Janyst, fotograf i autor wystawy.
Zdjęcia wykonywane były nocą, przy użyciu specjalnego doświetlania.
– Projekt fotograficzny powstał po to, aby przedstawić świątki w nieco innym aspekcie. Poprzez światło, wydobycie cieni, faktury kamienia, porostów oraz wszystkich śladów, jakie pozostawił na nich czas. Chciałem pokazać je w taki sposób, by raz jeszcze przypomnieć, że one tam są, że nadal istnieją. To przedsięwzięcie kosztowało mnie sporo czasu – zaznacza i dodaje, że wszystko po to, aby móc je pokazać i ocalić od zapomnienia.
Na fotografiach znalazły się przede wszystkim mniej znane i nietuzinkowe figury, stojące często na uboczu. Wśród nich m.in. św. Hubert ukryty w lesie, św. Otylia w Umianowicach, a także wizerunki św. Mikołaja, św. Barbary czy Jana Kantego.

Autor zwraca uwagę, że dawne świątki pełniły nie tylko funkcję religijną, ale także symboliczną i ochronną. Święty Mikołaj ustawiany był od strony lasu, by chronić mieszkańców przed „złymi mocami”, natomiast Florian i Nepomucen mieli strzec pól oraz dobytku przed powodziami.
W sumie powstało około 120 fotografii przedstawiających blisko 60 figur i kapliczek. Jak zapowiada autor, możliwe, że w przyszłym roku projekt doczeka się również wydania albumowego.
Iwona Senderowska, dyrektor Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury, zaznacza, że wystawa ma podkreślać nie tylko znaczenie dziedzictwa kulturowego, ale również aktywność mieszkańców w życiu kulturalnym regionu. Jak dodaje, Michał Janyst od lat współpracuje z centrum kultury przy wielu inicjatywach, dlatego indywidualna wystawa jest także formą docenienia jego obecności na kulturalnej mapie Pińczowa.
– Temat jest bardzo ważny i potrzebny, bo świątki, które tutaj istnieją, często odchodzą w zapomnienie. Niektóre są bardzo zniszczone, inne odnawiane w sposób dość brutalny, na co wielokrotnie zwracano uwagę również w mediach. Chcemy pokazać, jak wielka jest ich wartość i jak ważne jest wpisywanie ich w plany odnowy zabytków kultury – podkreśla.
Wernisaż odbędzie się w niedzielę, 17 maja, na wirydarzu Belwederu Pińczowskiego. W programie zaplanowano także prezentację multimedialną. Same fotografie będzie można oglądać w holu głównym centrum kultury.
Organizatorzy liczą, że wystawa będzie prezentowana również w innych instytucjach promujących dziedzictwo kulturowe regionu.
Michał Janyst, urodzony w 1983 roku w Kielcach, od 2012 roku mieszka na Ponidziu, w okolicach Pińczowa. To właśnie z tym regionem związał swoją fotograficzną drogę i twórczą tożsamość.
Ma na koncie udział w wystawach zbiorowych, m.in. „Kieleckie Targowiska”, a także trzy autorskie ekspozycje: „Nad Głowami”, „Ziemia Pińczowska” oraz „Świątki Ponidzia”, będącą jego czwartą wystawą indywidualną.
Fotografią zajmuje się od ponad dwóch dekad, jednak ostatnie dziesięć lat niemal całkowicie poświęcił dokumentowaniu i odkrywaniu Ponidzia. Sam mówi o sobie, że nie jest jedynie pasjonatem, lecz fanatykiem tej krainy. Poprzez projekt „Krajobrazy Ponidzia” pokazuje jej mniej znane, często zaskakujące oblicze, poświęcając temu cały swój wolny czas i ogromne zaangażowanie. Doskonale zna lokalny krajobraz – regularnie przemierza region, odnajdując miejsca, które dla wielu pozostają wciąż nieodkryte.
W ostatnim czasie współpracował również z międzynarodowym magazynem „Vogue”, którego ekipa realizowała na Ponidziu materiał do wrześniowego wydania.
Ważnym aspektem jego działalności jest także popularyzowanie regionu. Wspólnie z Michałem Kędziorem, znanym jako Mr Vintage, stworzył autorski przewodnik po Ponidziu, wydany we współpracy z Hotelem Bristol w Busku-Zdroju.














