Z danych sprzed dwóch lat zgromadzonych przez Świętokrzyski Urząd Wojewódzki wynika, że w regionie jest 376 budowli ochronnych, które zapewniłyby miejsce dla ok. 33 tys. osób. To zaledwie 3 proc. mieszkańców województwa świętokrzyskiego. W Kielcach jest prawie 130 budowli ochronnych.
Czym w praktyce jest budowla ochronna, zapytaliśmy Sergiusza Parszowskiego, prezes think tanku Obserwatorium Bezpieczeństwa. Jak tłumaczy, mowa o schronach oraz ukryciach. Poza kategorią budowli ochronnych wyróżnia się jeszcze miejsca doraźnego schronienia oraz punkty schronienia.
Sergiusz Parszowski tłumaczy, że schrony są miejscem, gdzie można przebywać najdłużej – nawet tygodnie i cechują się największą wytrzymałością.
– Charakteryzują się największą grubością ścian, są obiektami hermetycznymi, zabezpieczają nas przed środkami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi. Mają wewnętrzną instalację wentylacyjną, są wyposażone w zapasy żywności, wody, medykamenty, miejsca do spania. Zaspokajają pierwsze potrzeby człowieka. Niższą kategorią są ukrycia – wyjaśnia.
Ukrycia różnią się od schronów niższą odpornością na ewentualne uderzenie rakiety lub bomby. Nie są też obiektami hermetycznymi, a więc co do zasady nie zabezpieczają przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi czy radiologicznymi. Długość pobytu w ukryciu to kilka, kilkanaście dni.
Jeszcze niższą kategorią są miejsca doraźnego schronienia, które pierwotnie tworzone były z myślą o sytuacjach kryzysowych związanych z klęskami żywiołowymi. Mają one też odporność na podstawowe ataki i według założeń są przystosowane do przebywania w nich przez kilka godzin.
Z kolei punkty schronienia, to zwykle garaże czy piwnice bez szczególnego przygotowania na sytuacje kryzysowe.
W Polsce obecnie najwięcej planowanych bądź już realizowanych inwestycji to ukrycia oraz miejsca doraźnego schronienia. Jak mówi ekspert, są w stanie wytrzymać uderzenia lżejszych dronów, w przypadku ukryć – także tych o większej sile.
Różnie jest także z wyposażeniem takich miejsc. Jak mówi Sergiusz Parszowski, przepisy precyzują wyposażenie wyłącznie ukryć oraz schronów – w nich możemy liczyć na podstawowe środki potrzebne do przeżycia.
– To m.in. zapas wody – przynajmniej 3 litry na osobę na dzień, zapasy żywności długoterminowej, zestawy ratownictwa, zasilanie rezerwowe, toalety niepodłączone do kanalizacji, to także podstawowe narzędzia budowlane, naprawcze, by np. móc w razie potrzeby odgruzować wyjście ewakuacyjne, dokonać prostych napraw – wymienia.
Ekspert dodaje, że zawsze w sytuacji kryzysowej warto mieć przy sobie najważniejsze rzeczy. To przede wszystkim leki, ale też woda czy żywność. Warto pomyśleć o bliskich, zwłaszcza o dzieciach i wziąć dla nich zabawki.
Łączny budżet rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) na lata 2025–2026 wynosi 34 miliardy złotych. Województwo świętokrzyskie w minionym roku otrzymało ok. 130 mln zł, na ten rok to 140 mln zł.










