W zabytkowej kamienicy przy Rynku w Nowym Korczynie, znanej jako Dom Jana Długosza, powstaje Izba Pamięci poświęcona jednemu z najwybitniejszych polskich kronikarzy.
Marta Lira, właścicielka nieruchomości która od lat z walczy o ocalenie zabytkowej rodzinnej kamienicy przypomina że jej historia sięga średniowiecza.
– Każdy kojarzy Dom Długosza z Wiślicą czy Sandomierzem, ale tamte budowle powstały w XV wieku i zostały ufundowane przez Jana Długosza. Tymczasem nasz Dom Długosza zwany również Akademią, jest znacznie starszy. To właśnie tutaj działała szkoła parafialna, do której uczęszczał młody Jan Długosz który w dzieciństwie mieszkał w Nowym Korczynie. Piwnice i przyziemie tego budynku datowane są na około 1300 rok.
Obecnie udostępnione zostały dwa pomieszczenia, które przekształcono w Izbę Pamięci. Wchodząc do pierwszego można zobaczyć informacje poświęcone Janowi Długoszowi, ale też podziwiać piękne, historyczne sklepienia, portale czy odkryte średniowieczne cegły, tzw. palcówki.
– Były one wykonywane ręcznie, a mają charakterystyczne ślady. Można dostrzec nawet drobne elementy skorupek jaj, które dawniej dodawano do zaprawy. Jedno z najbardziej niezwykłych odkryć czekało na nas w drugim pomieszczeniu. Za wtórnie zamurowaną ścianą znajdowało się średniowieczne palenisko, a wewnątrz ślady sadzy. Historyk sztuki Piotr Stefaniak zwrócił uwagę, że podobne obiekty zachowały się jedynie w nielicznych miejscach w Polsce, między innymi na zamku w Malborku i u norbertanek w Krakowie. To pokazuje, jak wyjątkowy jest ten obiekt – dodaje.
Podczas prac prowadzonych na piętrze, po usunięciu starych ścian działowych odkryto masywne, zabytkowe drewniane belki. To właśnie z nich powstały meble stylizowane na średniowieczne wyposażenie wnętrz, zaprojektowane specjalnie z myślą o Domu Jana Długosza. Każdy fragment odzyskanego drewna został wykorzystany, między innymi do wytworzenia mebli. Wykonano je tradycyjną techniką, bez użycia gwoździ, śrub czy kleju, pozostawiając naturalną strukturę drewna i widoczne sęki, które podkreślają ich autentyczny charakter.
Wystrój Izby Pamięci uzupełniają także nawiązujące do średniowieca artefakty, między innymi świeczniki oraz symboliczne pióro długoszowskie.
Dom skrywa także liczne tajemnice. Według legend z jego piwnic prowadziły przejścia do zamku, kościoła i klasztoru. Ostatnie odkrycia, w tym kamienny portal z metalowymi zawiasami ukryty za zamurowaną ścianą, mogą świadczyć o tym, że część tych opowieści może mieć historyczne podstawy.
W sobotę, 30 maja w Nowym Korczynie odbędzie się Dzień Długoszowski.
Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 17.00 i ma połączyć historię, kulturę oraz atmosferę dawnych wieków z opowieścią o Janie Długoszu i dziejach Nowego Korczyna. Jak podkreśla Marta Lira program wydarzenia został pomyślany tak, by każdy mógł poczuć klimat średniowiecznego Korczyna.
– Przygotowaliśmy m.in. korowód średniowieczny, wystawę poświęconą Janowi Długoszowi, czytanie fragmentów kronik , muzykę i koncert. Chcemy żeby ludzie mogli poczuć klimat tego miejsca i zobaczyć, że historia naprawdę może być żywa – mówi.
Jedną z największych atrakcji ma być obecność samego „Jana Długosza”. Historyczna postać zostanie odtworzona w specjalnie przygotowanym stroju inspirowanym zachowanymi wizerunkami kronikarza.
Jan Długosz urodził się w rodzinie szlacheckiej w 1415 roku w Brzeźnicy. Był synem Jana Długosza z Niedzielska, uczestnika bitwy pod Grunwaldem, który otrzymał starostwo nowokorczyńskie]. Jego matka zmarła, kiedy młody Jan miał kilka lat. Miał jedenastu braci, z których wszyscy nosili imię Jan, oraz kilka sióstr. Po przeprowadzce rodziny do Nowego Korczyna, uczęszczał do szkoły parafialnej, gdzie uczył się łaciny i został przeznaczony do stanu duchownego. W 1428 roku wyjechał na studia do Akademii Krakowskiej, gdzie zafascynował się twórczością Wincentego Kadłubka. Wówczas postanowił spisać kronikę dziejów Polski.











































