Nie ma planów ograniczenia hodowli pszczół – zapewniła w środę (27 maja) podczas posiedzenia sejmowych komisji Urszula Zielińska. Dodała, że resort pracuje nad dokumentem, który zakłada poprawę stanu różnego typu siedlisk i stosunków wodnych.
Uzasadniając wniosek Paweł Sałek (PiS) wskazał, że prace nad tym dokumentem wzbudzają wiele kontrowersji. Jedną z nich – jak powiedział – „jest dążenie do tego, by pszczoły miodnej nie było na terenach objętych jakąś formą ochrony przyrody – w parkach narodowych, rezerwatach, na terenach Natura 2000, a finalnie, żeby ich w ogóle nie było w lasach państwowych”. Zaznaczył, że zastrzeżenia dotyczą także przeprowadzania konsultacji – jego zdaniem wybierane są tylko te opinie, które są dla resortu wygodne.
– Nie ma żadnych planów na likwidację pasiek pszczoły miodnej, ani na zmniejszenie ich liczebności, ani na żadne zaostrzenie co do lokalizacji pasiek w otulinach parków narodowych czy rezerwatów – powiedziała wiceminister Zielińska, odnosząc się wypowiedzi posła wnioskodawcy.
Zielińska podkreśliła, że praca nad Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych będzie przebiegała w konsensusie z różnymi środowiskami, we współpracy z ministerstwem rolnictwa oraz organizacjami rolniczymi. Tworzone są „zręby” dokumentu i dopiero w lipcu br. zostanie on przekazany do konsultacji społecznych – poinformowała. Zapowiedziała, że na stronach resortu będą pojawiały się kolejne wersje Planu, a praca nad nim będzie transparentna.
Wiceszefowa klimatu i środowiska wskazała również, że nie ma planów dotyczących nawadniania czy odbudowy torfowisk na gruntach rolnych. Takie działania będą podejmowane jedynie na nieużytkach rolnych i to raczej na terenach należących do państwa – dodała.
Po zakończeniu konsultacji społecznych, do 1 września br. pierwszy projekt Planu zostanie przesłany Komisji Europejskiej, która go oceni. Na podstawie uwag Komisji zostanie przygotowany ostateczny dokument – tłumaczyła Zielińska. Zwróciła uwagę, że KE nie może narzucić rozwiązań, tylko przedstawić wytyczne, a Polska może je ewentualnie wdrożyć.
Podczas komisji przedstawiciele organizacji pszczelarskich wskazywali, że dotychczasowe zapisy w Planie sugerowały ograniczenie pszczelarstwa – m.in. likwidacje pasiek na dachach budynków. Pszczelarze mówili też o planie ograniczenia ich działalności na terenach parków czy rezerwatów przyrody.
Zielińska zapewniła, że ministerstwo zmieni zapisy dokumentu, które pszczelarzy niepokoją i jest otwarte na współpracę. – Nie ma zapisów likwidujących pasieki w miejscach publicznych, jedynie martwi stawianie uli, gdzie nie ma pożywienia dla pszczół – powiedziała.
Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka poinformowała, że nad tworzeniem Planu resort rolnictwa pracuje wraz z ministerstwem klimatu. – Priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego i rozwój pszczelarstwa w Polsce – zaznaczyła.










