Piłkarze KSZO 1929 Ostrowiec nie awansowali do Betclic 2. Ligi. W rewanżowym meczu barażowym o awans do tej klasy rozgrywkowej Pomarańczowo-Czarni ulegli Resovii 0:3. Pierwszy mecz również zakończył się zwycięstwem Rzeszowian 1:0.
Hutnicy nie zrealizowali celu, jaki był przed nimi postawiony przed sezonem.
Zdaje sobie z tego sprawę napastnik KSZO Mateusz Majewski.
– Wiadomo, włożyliśmy bardzo dużo pracy i mnóstwo zdrowia. Wszyscy zostawiliśmy. Każdy zawodnik z osobna, każdy członek sztabu. Nie osiągamy celu, który sobie postawiliśmy na początku sezonu. I to najbardziej boli, z tego powodu jest smutek, złość i żal. Wynik zrobiliśmy dobry, ale był on niewystarczający, żeby awansować – podkreśla.
Zdaniem Mateusza Majewskiego, teraz należy zrobić wszystko, aby większość piłkarzy pozostało w Ostrowcu.
– Zbudowaliśmy tutaj wspaniałą szatnię i jeżeli uda nam się ją utrzymać, a jeżeli wzmocnimy drużynę dodatkowo, to wierzę, że będziemy absolutnym faworytem do awansu w przyszłym sezonie – zaznacza.
KSZO w końcowej tabeli Betclic 3. Ligi zajął drugie miejsce. Zdobył 74 punkty, odniósł 22 zwycięstwa, ośmiokrotnie zremisował i poniósł cztery porażki.










