W najbliższą niedzielę, 21 czerwca w podkieleckiej gminie Górno odbędzie się referendum w sprawie odwołania rady gminy. Mieszkańcy tego samorządu po raz drugi w tej kadencji zdecydują czy chcą odwołać radnych.
Autorami wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum jest grupa ośmiu osób, które uważają, że rada powinna zostać odwołana m.in. z uwagi na drastyczne podwyżki opłat za śmieci, samowolne zmiany nazw ulic bez konsultacji z mieszkańcami, nieracjonalne gospodarowanie majątkiem gminy, a także arogancką postawę.
Adam Michcik, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Kielcach informuje, że uprawnionych do głosowania jest 11 751 osób.
– W tym dwie to obywatele Unii Europejskiej. Wiemy, że jedna osoba zgłosiła zamiar głosowania korespondencyjnego. Wydano także 8 pełnomocnictw. Głosowanie zostanie przeprowadzone w godz. od 7.00 do 21.00. Każda z uprawnionych osób, która weźmie w nim udział otrzyma kartę do głosowania, na której będzie jedno pytanie i dwie odpowiedzi -„tak” lub „nie” – tłumaczy.
Referendum będzie ważne jeśli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 wyborców gminy Górno, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych. To oznacza, że aby wyniki głosowania były wiążące musi w nim uczestniczyć co najmniej 4148 osób.
– Referendum zostanie przeprowadzone w 8 miejscach, przez 8 obwodowych komisji ds. referendum. Po zakończeniu głosowania protokoły obwodowe zostaną przekazane do urzędu gminy. Komisja ustali wynik i przekaże protokoły komisarzowi wyborczemu w Kielcach – dodaje Andrzej Michcik.
Przypomnijmy, pierwsze referendum w sprawie odwołania rady gminy w Górnie, z kwietnia 2025 roku, zakończyło się niepowodzeniem z uwagi na zbyt niską frekwencję, która wyniosła zaledwie 29,57 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców.
Tymczasem w piątek (19 czerwca) rada gminy w związku z nie otrzymaniem wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu za ubiegły rok, podjęła uchwałę w sprawie zwołania referendum o odwołanie wójta Przemysława Łysaka. W posiedzeniu brało udział 11 radnych, wszyscy byli za. cztery osoby nie były obecnie podczas sesji.
Czy gminie Górno grozi zarząd komisaryczny? Politolog: nie można tego wykluczyć










