W ostrowieckiej Hucie Celsa zawiązało się w czwartek (2 lipca) pogotowie strajkowe. Powodem jest brak postępów w negocjacjach płacowych z dyrekcją zakładu. Te trwają od maja i nie przynoszą oczekiwanych przez załogę efektów.
Głównym powodem powołania pogotowia strajkowego jest brak postępów w negocjacjach płacowych, mówi przewodniczący NSZZ „Solidarność” Celsa Huta Ostrowiec i wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność” Wojciech Krasuski.
– Ostatnie podwyżki w zakładzie były rok temu, wtedy spisane zostało porozumienie o podwyżkach w 2026 roku. Wobec tego od 1 maja strona związkowa podejmuje wraz z pracodawcą rozmowy mające na celu wprowadzenie kolejnych podwyżek od 1 lipca 2026 roku. My dążymy do tego, aby to porozumienie zostało zrealizowane – podkreśla szef hutniczej „Solidarności”.
Na terenie zakładu pojawiły się banery i flagi, informujące o celach złożonych przez związkowców.
– Są informacją zarówno dla wszystkich pracowników, tak członków „Solidarności”, jak i osób niezrzeszonych o wadze toczących się rozmów. Na plakatach wskazujemy też pracodawcy, w którym kierunku NSZZ „Solidarność” zmierza w przypadku braku porozumienia. Nie wykluczamy podjęcia kroków ostatecznych, łącznie z dwugodzinnym strajkiem ostrzegawczym. Walczymy o podwyżki dla pracowników samej huty, ale także firm podwykonawczych działających na jej terenie – dodał.
Wojciech Krasuski spodziewa się przełomu w rozmowach na początku przyszłego tygodnia.
W Hucie Celsa Ostrowiec pracuje obecnie około 1500 osób, kilkaset kolejnych zatrudniają firmy podwykonawcze dla zakładu.









