Sfora czterech agresywnych psów zagryzła dwie alpaki ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Niemienicach w powiecie opatowskim. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (4 i 5 lipca). Zwierzęta pomagały w terapii dzieci z porażeniem mózgowym, ADHD oraz autyzmem.
Bolek i Lolek, bo takie imiona alpakom nadały dzieci, w ośrodku przebywały od kilku lat. Małgorzata Spychaj, dyrektor placówki opiekuńczej nie kryje żalu po ich śmierci. – Dla nas jest to nieoceniona strata. Faktem jest, że alpaki nie są tanie, ponieważ jedna kosztuje około 10 tys. zł. Jednak tu największe są straty moralne. Szczególnie dla naszych dzieci, które były do nich przywiązane. Rola terapeutyczna tych zwierząt była bezdyskusyjna. Mam nadzieję właściciele tych psów zostaną szybko odnalezieni. Boję się o bezpieczeństwo naszych podopiecznych oraz pracowników. Nie wiadomo do czego są jeszcze zdolne te psy – mówi.
Małgorzata Spychaj dodaje, że w ośrodku nadal przebywa kucyk, koń oraz osiołek.
– Nasz ośrodek jest w parku. Brama jest otwarta. Sam wybieg jest otoczony ogrodzeniem jak dla koni. Psy mogły przejść dołem – dodaje.
Właścicieli agresywnych zwierząt szukają policjanci. Jak informuje st. asp. Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Opatowie śledczy dysponują dowodami, które mogą ułatwić ich identyfikację.
– Mamy wyraźny obraz z monitoringu, który nagrał całe zdarzenie. Udostępniliśmy już zdjęcie w naszych mediach społecznościowych, żeby mieszkańcy mogli się z nim zapoznać. Prowadzimy postępowanie w kierunku wykroczenia nietrzymania psów na uwięzi. Jest to czyn, za który grozi kara grzywny do 500 złotych – informuje st. asp. Katarzyna Czesna-Wójcik.
3 tys. zł nagrody dla osoby, która pomoże ustalić właściciela psów wyznaczył Tomasz Staniek, starosta opatowski.










