Cztery gminy zostały najbardziej poszkodowane w wyniku ostatnich nawałnic, które przeszły nad regionem świętokrzyskim. To: Staszów, Szydłów, Tarłów i Raków.
Poszkodowani mogą liczyć na pomoc rządową, zapewnił na antenie Radia Kielce wojewoda świętokrzyski Józef Bryk. To nawet 200 tys. zł na odbudowę zniszczonych domów, do 100 tys. zł na odbudowę obiektów gospodarczych, ale jest też pomoc doraźna już nie w wysokości 6 tys. zł, ale 8 tys. zł. Szkodę trzeba jednak zgłosić jak najszybciej.
– Mieszkańcy mają niezwłocznie zgłaszać szkody do gminy. Natomiast samorząd w ciągu 48 godzin powinien zgłosić powstałe szkody do urzędu wojewódzkiego. Później następuje ich szacowanie. Spoczywa to na komisjach gminnych. Po oszacowaniu szkód protokoły są przysyłane do nas, my je sprawdzamy pod względem formalnym i następuje wypłata odszkodowań. Jeśli są błędy, to dokument odsyłamy do gminy i czekamy na poprawiony – wyjaśnia wojewoda.
Józef Bryk zwraca uwagę, że ubezpieczenia budynków mieszkalnych i upraw nie są obowiązkowe, ale warto to zrobić. Nie można bowiem przewidzieć skutków gwałtownych zjawisk atmosferycznych.
– Nie można powiedzieć, że mój budynek jest bezpieczny, bo jest solidnie skonstruowany. Z doświadczenia wiemy, że nawet solidne konstrukcje ulegają uszkodzeniom. W przypadku nowych budynków tam, gdzie są kredyty jest normalne, że są ubezpieczone. Natomiast w starszych bardzo często się zdarza, że nie mają ubezpieczenia. Zachęcamy do ubezpieczania swoich budynków i upraw. To ważna forma zabezpieczenia się przed skutkami nawałnic – apeluje wojewoda.
Żywioł wyrządził duże szkody także w infrastrukturze drogowej. Do tej pory, do urzędu wojewódzkiego wpłynęło już 571 wniosków dotyczących zniszczonych dróg.









