Optymistycznie patrzy w przyszłość polskiego rolnictwa Mirosław Fucia, prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej: – Z całą odpowiedzialnością muszę powiedzieć, że oczywiście, nasze rolnictwo ma przyszłość, ale pod warunkiem, że będzie wśród rolników współpraca i możliwość oferowania odbiorcom naprawdę dużych partii towaru. Handel na światowym rynku tak właśnie obecnie wygląda.
Jak mówi prezes Fucia, o współpracy rozmawia na przykład z afrykańskim biznesem, który jest zainteresowany choćby polską pszenicą konsumpcyjną.
– Partia towaru dla Etiopii, którą chcielibyśmy wysłać to jest tysiąc TIR-ów jednorazowo. Ale trzeba sobie zadać pytanie, czy my jesteśmy przygotowani na takie wyzwania – mówi Mirosław Fucia.
Jak dodaje prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej: – Żeby być konkurencyjnymi na rynku, musimy mieć duże partie towaru. Mamy doskonały towar, ale problem pojawia się, gdy trzeba przygotować bardzo duże partie towaru jednolitego. Tylko takie znajdują odbiorców w najdalszych zakątkach świata.
Jak zaznacza prezes Fucia, obecnie to nie grupy producenckie są przyszłością branży rolniczej, ale zwykła współpraca.
– Rolnicy bardziej lub mniej formalnie muszą rozpocząć ze sobą współpracę. Powinni rozmawiać o odmianach, które uprawiają, o technologii, którą stosują we własnych gospodarstwach. To pozwoli na pozyskanie wiedzy na temat zasobów i w razie korzystnej oferty, na handel. Szukajmy więc rozwiązań w całej Polsce. Porozumiewajmy się ponad podziałami wojewódzkimi, aby wychodzić z jak najszerszą ofertą do klienta, który chce kupować od nas produkty – wyjaśnia prezes Fucia.










