Ratownicy medyczni w całej Polsce będą wyposażeni w ochronne kamizelki. To odpowiedź Ministerstwa Zdrowia po serii ataków na personel karetek pogotowia, do których doszło w ostatnim czasie.
Marta Solnica, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego informuje, że w najbliższych dniach kamizelki trafią do wszystkich zespołów ratownictwa medycznego w regionie.
– To są kamizelki nożo- i szpikulcoodporne. Kamizelka ma służyć do zabezpieczenia w czasie wykonywania świadczeń medycznych w sytuacji, gdy ratownik czuje takie zagrożenie. Chodzi o pacjentów agresywnych, będących pod wpływem alkoholu, narkotyków, czy środków odurzających i psychoaktywnych oraz pacjentów chorych psychicznie – wyjaśnia Marta Solnica.
Noszenie kamizelek nie będzie obowiązkowe. Marta Solnica podkreśla, że w ostatnich latach zmniejszyła się liczba ataków pacjentów na ratowników medycznych, ale niestety wciąż się one zdarzają.
– W 2025 roku było kilka przypadków agresywnych pacjentów, którzy naruszyli nietykalność cielesną naszych pracowników. Ostatnio ratownik został uderzony szklaną butelką w głowę i musiał zostać przewieziony na szpitalny oddział ratunkowy. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Najczęściej jednak mamy do czynienia z agresją słowną – informuje Marta Solnica.
Ratownik medyczny udzielający pomocy jest traktowany jak funkcjonariusz publiczny. To oznacza, że za napaść na niego grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.










