Starostwo powiatowe w Braniewie, jako organ prowadzący miejscowy szpital, zawiadomiło prokuraturę, że chirurg zarobił w ciągu roku 1,8 mln zł i wykazywał, że miesięcznie przepracował 1,2 tys. godzin. Do nieprawidłowości miało dojść w 2024 roku.
Według dokumentów, do których dotarł obecny zarząd powiatu, wynika, że lekarz specjalista w zakresie chirurgii w 2024 roku zarobił w tym szpitalu w sumie 1,8 mln zł. – Stało się to możliwe, bo lekarz pracował na kilku umowach jednocześnie. Wykazywał, że w tym samym czasie był na oddziale, w SOR i w poradni. Stąd wykazywał, że przepracował nawet 1,2 tys. godzin, za które mu zapłacono, a których de facto nie przepracował – powiedział PAP Dziąg.
Wicestarosta Popiel dodał, że gdyby przeliczyć wykazywane przez lekarza przepracowane godziny, okazałoby się, że pracował więcej niż 24 godziny na dobę (miesiąc 31-dniowy ma 744 godziny – PAP). – Przykro to mówić, ale doba pana doktora była z bardzo mocnej gumy chyba wykonana skora tak ja naciągał – powiedział Popiel.
Lekarz, wobec którego starostwo złożyło zawiadomienie pełnił też kierowniczą funkcję w szpitalu – odpowiadał w nim za pion ds. lecznictwa.
Starostwo w Braniewie ustaliło, że ten sam lekarz miał też umowy z zewnętrznymi podmiotami, nie tylko szpitalem.
Dziąg i Popiel wyjaśnili PAP, że w 2024 roku po objęciu urzędów starostwo zmieniło zarząd szpitala, by mieć nad nim faktyczną zwierzchność. Wskazali, że poprzedni zarząd szpitala nie przekazał obowiązków w należyty sposób i przez wiele miesięcy trwała weryfikacja dokumentów dotyczących działalności szpitala. O ustaleniach, które wzbudziły wątpliwości samorządowców była informowana prokuratura.
Sprawę zarobków chirurga prowadzi prokuratura w Elblągu. Dziąg powiedział PAP, że w ostatnim czasie przesłano śledczym kolejne dokumenty dotyczące tej sprawy, o które zawnioskowano.
Lekarz chirurg rozwiązał umowę. – Zmienił środowisko, nie ma go w Braniewie – dodał Popiel.
Starosta Dziąg powiedział PAP, że szpital w Braniewie nie jest zadłużony. – Jesteśmy 2,5 mln zł na plusie i planujemy kolejne inwestycje, by placówka jeszcze lepiej mogła diagnozować i leczyć pacjentów – podkreślił.








