Stare powiedzenie głosi, że „Zalewajka to zup królowa. Kto jej nie jada, nie czuje się zdrowo”. Ta zupa, od wieków bardzo popularna na terenach wiejskich i w mieście wciąż zachwyca smakiem i prostotą składników. Nic dziennego, że na szlaku kulinarnym Świętokrzyska Kuźnia Smaków spróbować ją można niemal w każdym gospodarstwie czy restauracji.
Jak ją przygotować, podpowiedzieli gospodarze z gospodarstwa agroturystycznego Zagroda edukacyjna u Zosi.
– Ale ten przysmak oferują też swoim gościom i turystom także inne gospodarstwa, takie jak Gospodarstwo Agroturystyczne Danielówka, Agrotur Wojtasówka, Dworek Lachowicze czy Jesionowy Dworek – ciekawe miejsca na agroturystycznej mapie naszego regionu i na szlaku kulinarnym Świętokrzyska Kuźnia Smaków. Proste składniki, takie jak ziemniaki uprawiane powszechnie na ubogich świętokrzyskich glebach, żur, który robiła każda gospodyni, słonina, której też nie mogło zabraknąć oraz prosty sposób wykonania uczyniły z zalewajki prawie królową zup. Często była wzbogacana suszonymi lub świeżymi grzybami. Dzisiaj zalewajka wraca do łask – podaje się ją nawet na wystawnych przyjęciach, wtedy bywa w wersji wzbogaconej, czyli ugotowana na golonce i okraszona smażonym z cebulą boczkiem – mówi Anna Michalska ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.
– Naszej zalewajki chcą spróbować turyści, przyjeżdżający w Góry Świętokrzyskie z całego kraju i z zagranicy, ale nie brakuje też mieszkańców z naszego regionu. Prostota dania, smak i zioła zachwycają – dodaje Anna Michalska.
Zalewajka świętokrzyska
Składniki: 1 kg ziemniaków, 0,5 l żuru własnej roboty z mąki żytniej z dodatkiem otrąb pszennych ewentualnie kilka suszonych, namoczonych lub świeżych grzybów, ok. 5 l wody, 2 łyżki kwaśnej śmietany, ok. 30 dag słoniny, 2 średnie cebule, przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, czosnek.
Sposób przygotowania: Do garnka z osoloną wodą wrzucić obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Ugotować do miękkości (ewentualnie wrzucić namoczone, suszone grzyby). Dodać pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, a pod koniec gotowania 1-2 ząbki czosnku i wlać żur. Zagotować. Osobno na patelni przesmażyć słoninę z cebulą „na rumiano” (słonina musi się dobrze wysmażyć) i dodać do zupy. Zaprawić kwaśną śmietaną.










