Dziczyzna, mięso domowych ptaków, królik i przyprawy przywożone z dalekich stron wyróżniały dawną polską kuchnię dworską. Chociaż już nie ma dworów, jej echa odnaleźć można na ziemi kieleckiej, gdzie jej tradycję podtrzymują lokalne koła gospodyń. Dworskich specjałów można było spróbować w sobotę, 11 lipca podczas VII Przeglądu Kół Gospodyń Wiejskich zatytułowanego „Tradycja kołem gospodyń się toczy”.
Jak się na dworach jadało? Kuchnia dworska zaskakiwała zapachem i oryginalnym smakiem dzięki obfitemu stosowaniu importowanych przypraw, takich jak imbir, cynamon, goździki, szafran oraz dziczyzny, ptactwa wodnego i domowego oraz królików.
– Przenieśliśmy się na przełom XIX i XX wieku i zaprezentowaliśmy dawne smaki, serwowane w naszych dworach. Stworzyliśmy stół polskiego dworu, a na nim znalazły się dania, które połączyły wykwintność potraw, dary naszych lasów i wiejską tradycję. Była przystawka w postaci pasztetu z królika z konfiturą z leśnej żurawiny, był staropolski kulebiak z puszystego ciasta drożdżowego, na stole były też antypasiki, paszteciki z królikiem, a daniem głównym było ragout – rodzaj francuskiej potrawy z mięsa dzika, podany z kaszą gryczaną z żurawiną i borowikami. Były też pierogi z nadzieniem z jabłka z cynamonem. Królem XIX-wiecznych deserów był blamaż migdałowy z rubinowym syropem wiśniowym i jadalnymi kwiatami polnymi, przygotowany według oryginalnego przepisu. Nie zabrakło piaskowej cytrynowej baby, całości dopełniły staropolskie napitki i kompot z wiśni z korzennym cynamonem i goździkami – mówiła Magdalena Nowak-Kołba z Koła Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich Sierosłowianie z Sierosławic, które zdobyło główną nagrodę w konkursie kulinarnym „Dworski smak, dworskie korzenie”, w Końskich.
– Przygotowania do konkursu trwały od tygodnia. Trzeba było dobrze zamarynować mięso w maślance, żeby skruszało, a następnie doprawić je odpowiednią bejcą. Połączyliśmy historyczną autentyczność i dawne techniki kulinarne z zamiłowaniem do gotowania – mówił Łukasz Barański, członek koła.
Wyniki konkursu „Dworski smak – dworskie korzenie. XIX–XX wiek”:
- KGiGW Sierosłowianie z Sierosławic
- KGW „Pod Dębami” z Piły i Szabelni
- KGW z Nieświnia










