Zaczęło się od sporu o osiedlową drogę, a skończyło na odcięciu ciepłej wody – mowa o sporze między wspólnotą przy ul. Jeziorańskiego 93, a spółdzielnia mieszkaniową „Wichrowe Wzgórze”. Choć na osiedlu panuje chwilowy rozejm – szlabany są otwarte, a w kranach płynie ciepła woda – to nie efekt kompromisu, lecz twardych decyzji Sądu Rejonowego w Kielcach.
Jak informowało Radio Kielce, spór dotyczy fragmentu drogi osiedlowej, który przeszedł na własność wspólnoty mieszkaniowej po wykupieniu dawnego budynku wojskowego od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Gdy nowi właściciele postawili szlabany, by ograniczyć uciążliwy ruch samochodowy przed swoimi oknami, zaprotestowała spółdzielnia, twierdząc, że to ona wybudowała tę drogę i zarządzała nią przez ostatnie 45 lat.
Zgodnie z ostrzeżeniami spółdzielnia rozwiązała umowę na dostawę ciepła do bloku przy ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego 93, co z powództwa wspólnoty trafiło na wokandę – informuje Artur Kozub prezes SM „Wichrowe Wzgórze”.
– Umowa między nami, a wspólnotą została rozwiązana i obecnie nie istnieje. Sąd jednak wydał w tej sprawie tymczasowy nakaz zabezpieczający, zobowiązujący nas do dostarczania ciepła do momentu ostatecznego wyroku, do czego się stosujemy – mówi Artur Kozub.

Władze spółdzielni również zdecydowały się na podjęcie kroków prawnych.
– Złożyliśmy pozew przeciwko wspólnocie mieszkaniowej z bloku numer 93. Zarzucamy im, że samodzielnie, bez jakichkolwiek wcześniejszych uzgodnień wyłączyli z użytkowania drogę osiedlową. Na miejscu sporu pracował już powołany przez sąd biegły geodeta, a teraz czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy – informuje prezes wspólnoty.
Na mocy sądowego postanowienia zamontowane przez wspólnotę szlabany muszą być w tej chwili otwarte, zapewniając drożność przejazdu, aż do rozstrzygnięcia sprawy.










