Kwitnące w lipcu nagietki, nasturcje, bławatki, lawendę czy różę można wykorzystać w kuchni do oryginalnej dekoracji wakacyjnych potraw. Ich płatki nadadzą nie tylko oryginalnego smaku, zapachu, ale i swoją wyrazistą barwą pobudzą apetyt. Ważne jest jednak, aby zerwane były w czystym środowisku.
Kwitnące w lipcu nagietki mają pomarańczowe lub żółte płatki o lekko pikantnym smaku. Płatki pomarańczowej czy żółtej nasturcji mają ostry, pieprzny smak, świetnie nadający się do sałatek.
– Pięknie ozdobią półmiski i talerze na niebiesko, różowo lub fioletowo chabry, czyli bławatki. Nie nadadzą smaku, ale za to zachwycą barwą. Za to lawenda o fioletowych kwiatach napełni stół intensywnym zapachem, szczególnie pasującym do deserów, w tym lodów – mówi Monika Dygas, wielbicielka niekonwencjonalnego zastosowania roślin.
Jadalne są też goździki, które nie mają intensywnego smaku. Zbiera się wyłącznie pojedyncze płatki, wyrywając je delikatnie z całego kwiatostanu.
Amatorów luksusu na stole zachwyci róża, nie tylko w wazonie. Płatki róży – delikatne i pachnące, są idealne do ciast oraz słodkich dań. Można wykorzystać płatki dzikich róż oraz odmian ozdobnych, chociaż te drugie często pozbawione są intensywnego zapachu, a więc i smaku.
Do dekoracji potraw można wykorzystać wszystkie odmiany aksamitek. Pachną i smakują dość gorzko, dlatego najlepiej wybierz aksamitkę wąskolistną, której używa się również jako przyprawy. Jej kwiaty mają cytrusową nutę.
W środku lata warto zwrócić uwagę na kwiaty cukinii. – Zbiera się je w pełni lata, ponieważ mają delikatny smak i można je nadziewać serem lub smażyć w cieście naleśnikowym.
Monika Dygas podkreśla jednak, że ważne jest pochodzenie kwiatów. – To skąd, z jakich miejsc je zrywamy dotyczy naszego bezpieczeństwa. Ważne jest, aby używać tylko kwiatów z pewnego źródła, które nie były pryskane chemią. Nie wolno zbierać roślin przy drogach, a do jedzenia używać jedynie płatków, nie całych koszyczków kwiatowych. Nie zbiera się kwiatów z roślin chorych, z widocznymi szkodnikami, a zerwane kwiaty należy otrząsnąć przed zjedzeniem, bo mogą się w nich ukrywać różne owady. Zrywamy jedynie w pełni rozwinięte, zdrowe kwiaty w słoneczny poranek, gdy opadnie już rosa – mówi zielarka.










