Tropienie, obrona i wykrywanie narkotyków to tylko niektóre z zadań, które wykonują psy służbowe w policji.
Nadkom. Tomasz Gonciarz, koordynator psów policyjnych z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach informuje, że w policji świętokrzyskiej obecnie służy 35 psów.
– Są to owczarki niemieckie oraz owczarek belgijski. Najwięcej specjalizuje się w służbie patrolowo-tropiącej. Mamy także psy wyszkolone do wyszukiwania zapachów materiałów wybuchowych, narkotyków oraz zapachu ludzkich zwłok – mówi.
Nadkom. Tomasz Gonciarz zaznacza, że psy przed przystąpieniem do służby są sprawdzane przez instruktorów Zakładu Kynologii Policyjnej w Sułkowicach. Po pozytywnym zaliczeniu testów, przewodnik rozpoczyna kilkumiesięczne szkolenie.
– W jego trakcie zwierzęta przechodzą podstawowe szkolenie z zakresu posłuszeństwa. Uczą się chodzenia przy nodze na smyczy i bez smyczy, biegu, marszu, a także pozostawiania w pozycji stój, waruj, usiądź. Psy są także uczone pokonywania przeszkód terenowych, jak tunel, kładka, schody oraz drabina. Wszystko po to, aby podczas służby jak najmniej mogło ich zaskoczyć – wyjaśnia.
Policjant dodaje, że zazwyczaj około 10 roku życia psy przechodzą na emeryturę i najczęściej trafiają pod opiekę swojego dotychczasowego opiekuna.

Jednym z opiekunów jest aspirant Sylwester Pióro, który od czterech prowadzi owczarka niemieckiego, Arona.
– Cały czas się docieramy. Razem pełnimy służbę, szkolimy się, a także wspólnie bawimy. Kiedy jednak przychodzi czas pracy, na przykład szukanie zaginionej osoby to wtedy pracujemy. Pokazuję mu, z którego miejsca ma podjąć trop i niejednokrotnie udało nam się, osiągnąć sukcesy – opowiada.
Policjant zaznacza, że efekty zależą od pracy psa i zaufania między nim a przewodnikiem.
– Ja jestem tylko przewodnikiem, a całą pracę wykonuje pies. Nawet jeśli nie doprowadzi nas bezpośrednio do osoby zaginionej, potrafi wskazać kierunek, w którym się oddaliła. To znacznie zawęża obszar poszukiwań. Zdarzyło się, że Aron zgubił trop po około kilometrze, ale dzięki wskazanemu kierunkowi odnaleźliśmy zaginioną kobietę kilkaset metrów dalej. To daje ogromną satysfakcję i pokazuje efekty jego pracy – mówi.
Aspirant Sylwester Pióro dodaje, że raz w tygodniu odbywają się ośmiogodzinne szkolenia.
– Podczas nich przypominam Aronowi umiejętności, które nauczył się w Sułkowicach. To działa tak samo, jak u człowieka, jeśli czegoś nie doskonalimy to z czasem zapomniemy.
Nie tylko policja korzysta z pomocy psów służbowych. Zwierzęta wspierają także m.in. wojsko, straż graniczną oraz służbę więzienną.






























