Wzrost cen ropy naftowej przekłada się na ceny hurtowe paliw i powoduje wzrost cen także na stacjach. W przyszłym tygodniu najmocniej będzie drożał olej napędowy – ocenili w piątkowym komentarzu analitycy biura Reflex.
„Jeżeli ropa Brent utrzyma się w pobliżu 98 dol. za baryłkę, w przyszłym tygodniu należy spodziewać się kolejnych podwyżek cen paliw. Najbardziej będzie drożał olej napędowy, którego średnia cena może przekroczyć poziom 8 zł/l. Benzyna Pb95 może kosztować średnio 7,40–7,45 zł/l” – wskazali analitycy.
Według prognozy biura Reflex, w przyszłym tygodniu benzyna 95 podrożeje o 7 gr/l do 7,45 zł/l, benzyna 98 – o 12 gr/l do 8,30 zł/l, a olej napędowy – o 40 gr/l do 8,20 zł/l. Nie zmieni się natomiast cena autogazu, który nadal będzie kosztować średnio 3,16 zł/l.
W ostatnim tygodniu podwyżki wyniosły średnio 26-29 gr za litr benzyny oraz 47 gr za litr oleju napędowego. „To oznacza, że od 1 lipca benzyna bezołowiowa 95 podrożała w sumie o 1,47 zł, bezołowiowa 98 – o 1,56 zł/l, a olej napędowy o 1,75 zł/l” – dodano.
Podwyżki wynikają ze wzrostu cen ropy naftowej. Jak podkreślili analitycy, ograniczenia produkcji w Zatoce Meksykańskiej oraz eskalacja konfliktu USA–Iran wywindowały ceny ropy Brent ponownie w okolice 100 dol. za baryłkę. W związku z tym krajowi producenci podnieśli ceny hurtowe paliw. „Jedynym paliwem, które nadal tanieje, pozostaje autogaz. W tym tygodniu jego średnia cena spadła symbolicznie o 1 gr/l, do poziomu 3,16 zł/l” – dodali.








